Samolot na gumkę
Dodano:
Czy samolot na gumkę może latać?
Taki co jest wystrzeliwany jak z procy?
Nie, nie taki - taki co ma "silnik" z gumki. Teraz gdy dostępne są silniczki modelarskie i na specjalne paliwo i na sprężony dwutlenek węgla to już chyba nikt nie pamięta modeli samolotów, które latały - naprawdę latały napędzane energią zgromadzoną w mocno nakręconej gumie modelarskiej.
Samolot oczywiście musiał być lekki, bardzo lekki. Koła nawet miał wycięte z takiej cienkiej dykty modelarskiej i zamocowane były na cienkim wygiętym odpowiednio drucie. Przez cały kadłub przeciągnięta była guma modelarska z jednego końca zamocowana na stałe a z drugiego do śmigła.
Jak się nakręciło śmigłem gumę to 3-7 sekund śmigło się rozkręcało. Nie mogło się rozkręcać zbyt szybko ani zbyt wolno dlatego pod samo śmigło podkładało się chyba kawałek mydełka i guzik czy coś innego co miało spowalniać rozkręcanie gumy.
Samolot startował z ręki i wtedy nawet około 30-40 metrów leciał albo z betonu i wtedy podrywał się tylko do góry na kilkadziesiąt centymetrów i z powrotem siadał na ziemię. Takie samoloty robiły dzieci w modelarni do której i mój brat tam w Siedlcach chodził. Taki samolot nawet jeśli jest ostrożnie obsługiwany ma żywot niezbyt długi. Tylko trochę dłuższy niż motyl co się nie w porę rozbudzi.
Na Wszystkich Świętych jest najczęściej chłodno a często i dżdżysto. Nie lubię chodzić na cmentarze - chodzę gdy muszę na groby bliskich właśnie pierwszego listopada.


Odwiedź nas na
Waszym zdaniem