Kamień
Ile trzeba czasu, ile pokoleń musi się wymienić, aby ludzie stracili radoœć z posiadania na własnoœć domu, ziemi, warsztatu, fabryki czy nawet przedsiębiorstwa? Jakim naciskom musieli być poddani ludzie którzy bojš się mieć na własnoœć ziemię?
Przyjechali do mnie na działkę znajomi z Białorusi. Popatrzyli, pochodzili i w końcu pyta mnie Jura: a po co ci tyle ziemi?
Całkowicie zaskoczyło mnie pytanie ale szybko sobie przypomniałem, że tam u nich maksymalna powierzchnia działki jaką można posiadać to było około 1000 m2 - czyli miejsce na dom i trochę ogródka bo już na drzewa może nie być miejsca.
Mówię do Jury: „Weź kamień.”
Wziął - i co dalej?
Rzuć go.
A w którą stronę?
A wszystko jedno - zawsze na moje upadnie.
Zrozumiał. Jak pojechaliśmy do nich do Słonima na obecną Białoruś - oprowadzano nas po miasteczku przedstawiając, że "to są ci co mają tyle ziemi co gdzie byś nie rzucił kamieniem to zawsze na ich upadnie"
SJS
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
a 45 tys metrĂłw

Waszym zdaniem