Pożar w Miętnem
Kilka minut po godzinie 15 w okolicach Miętnego pojawił się czarny słup dymu.
O godzinie 15:19 oficer dyżurny PSP w Garwolinie otrzymał zgłoszenie o pożarze, w którym płonął opuszczony drewniany budynek. Do akcji wyruszyły 2 jednostki pożarniczo gaśnicze, które na miejscu wspomagały dodatkowo dwie jednostki OSP. Przyczyny pożaru nie są znane. W chwili obecnej trwa jeszcze akcja dogaszania.
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Nie zakumaliscie mojego tekstu (a gdzie w tym momencie byli rodzice). Dokladnie przeczytalem artykol i wiem ze bud byl opuszczony. Do czego zmiezam? Zawsze jak cos sie dzieje np pozar, ktos kogos pobil, nieletni sie nachlal itd pokazuja to w tv?? I czyja jest to zawsze wina? RODZICOW bo wtedy powstaje pytanie gdzie byli rodzice? Bylo takie pytanie reporterki do sadu, chlopak zwial ze szkoly, rodzice byli w pracy i nie mieli nic wspolnego z jego ucieczka oraz nie mieli wplywu na jego zwianie a ta zadaje pyt A GZIE WTEDY BYLI RODZICE
Nie jestem pewien czy ałtor komenterza dokładnie przeczytał artykół Budynek był opuszczony!!!!!!więc poco ci rodzice
Ciekawe czy ten co napisał ten komentarz dokładnie przeczytał tę wiadomoœć i z tego co ja się orientuję to Ci rodzice mieszkajš przy ulicy Cmentarnej w aleja pišta IdŸ i porozmawiaj z nimi a wtedy dowiesz się szczegółów oraz gdzie byli w tym momecie!!! Pozdrawiam.
A gdzie w tym momecie byli rodzice??

Waszym zdaniem