KurierGarwoliński.pl

czan maj 2022

Rozrywka | Kultura Garwolin

LwĂłw na Zarzeczu

Dodano:

Wieczorem 31. maja, na Zarzeczu, mogliœmy wybrać się w odwiedziny do starego Lwowa, a to za sprawš dwóch zespołów, które choć przyjechały ze Œlšska, œpiewały na lwowskš nutę.

Najpierw wystąpiły dziewczęta z zespołu YCHTIS, które w towarzystwie cioci Bańdziuchowej i wujcia Szczepcia opowiadały o Lwowie piosenkami i wierszami. Występ uroczy i nostalgiczny, aczkolwiek nie najlepiej nagłośniony... Ważnym elementem były "przepytywanki" na temat Lwowa, którymi prowadzący koncert Monika Gajewska i Jerzy Żochowski "męczyli" szefową kabaretu "Pacalycha", rodowitą Lwowiankę, Danutę Skalską. Dzięki niebanalnym pytaniom, urokowi i zręczności prowadzących oraz osobowości odpowiadającej, to nie była nudna lekcja, ale iskrzący humorem, pasjonujący przekaz niepowtarzalnej lwowskiej historii.
Chwilę później, Danuta Skalska, już jako ciocia Bańdziuchwa wraz z całym kabaretem "Pacałycha", bawiła publiczność w programie "Ta joj Europo". Widzowie, oglądając program, delektowali się przysmakami lwowskiej kuchni, przygotowanymi przez panie z zespołu Lalinianki, które ponadto zaprezentowały na scenie szczyptę rodzimego folkloru, racząc publiczność ludową przyśpiewką. Humory dopisywały, a na koniec oprócz braw nagrodzono artystów serdecznym STO LAT. Szczepcio, czyli znany z serialu "Dom" Ryszard Mosingiewicz, dziękował wzruszony wspaniałej publiczności. W podobnym duchu wyraził się starosta garwoliński, Grzegorz Woźniak, który objął imprezę honorowym patronatem. Poza starostwem organizatorami Pikniku Lwowskiego byli Centrum Sportu i Kultury oraz Stowarzyszenie dla Garwolina, którego członek, a jednocześnie przewodniczący Rady Miasta, Andrzej Dobrowolski, był inicjatorem nazwania okalającego Garwolin odcinka obwodnicy Traktem Lwowskim . Uwagę przykuwała ciekawa dekoracja: zaaranżowana na scenie letnia lwowska kawiarnia oraz wiszące na kolumnach amfiteatru, namalowane ręką młodej adeptki sztuk pięknych, Wioletty Zawadki, widoki i herb Lwowa. Kiedy zachodzące słońce pozwoliło zobaczyć cokolwiek więcej, ruszył pokaz slajdów, a na nich współczesny Lwów, jednak w oryginalnych ujęciach. Cała scenografia to zasługa Reginy Jurkowskiej-Siweckiej, która jak zwykle pokazała "lwi pazur". Impreza bardzo ciekawa. Szkoda tylko, że informacja o niej była nad wyraz skąpa i wielu zainteresowanych nie miało nawet szansy dowiedzieć się o Lwowskim Pikniku. Może następnym razem będzie będzie lepiej. APAT

Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

(, #IP cd74c034ce) Odpowiedz

a czy każda impreza musi być masowa? Jeœli tak to trzeba zaprosić dicho polo i masy się dowiedzš bez plakatów i informacji w szkołach

kontakt (, #IP 3f9a793e05) Odpowiedz

Proponuję osobie, która wykorzystuje niniejszy dział komentarzy do wysyłania TAJEMNICZYCH ;-) apeli, żeby przeszła na grunt neutralny, najlepiej na sms lub tel. Pozdrawiam serdecznie.

(, #IP a7ce9a26eb) Odpowiedz

RENIU PRZESTAń !!!!

MARTUSIA (, #IP 3204623e87) Odpowiedz

Jak się masz MARTUSIU..........?

(, #IP 35be230bc1) Odpowiedz

PANI RJS PRZESTAń !!!!!!

to se ne wrati (, #IP aa49aede24) Odpowiedz

Ludzie, trudno, dajcie spokój. Fakt, informacja była do kitu, ale jak ktoœ już dotarł, dobrze się bawił, zwłaszcza pod koniec. Tylko to nie sš klinmaty na masówke, trochę dla koneserów. Jeœli jeszcze raz komuœ by się chciało coœ takiego robić , to może jednak na sali

(, #IP b3abfbf35f) Odpowiedz

Nikt nie neguje, że plakaty były na słupach, kwestia tylko, kiedy tam się pojawiły. Miały zresztš pojawić się też w szkołach, ale niestety osoba, która była za to odpowiedzialna, nie pierwszy raz zlekceważyła młodych odbiorców kultury. Co innego, gdy chodzi o jakiœ film, wtedy plakaty sš wszędzie, nawet gdy film jest niskich lotów. Seans filmowy to dochód, a Piknik Lwowski był za darmo i może tym kierowała się "ta osoba". Najważniejsze jednak jest to, że impreza była bardzo udana i żadne zakusy specjalistów-sabotażystów nie zepsuły miłoœnikom lwowskiego folkloru dobrej zabawy. Tak trzymać, Pani Aniu, czekamy na następne!

(, #IP 30e24c415d) Odpowiedz

bez przesady plakaty były na słupach ogłoszeniowych