KurierGarwoliński.pl

czan maj 2022

Wspomnienia z lat, które przeszły

Czy zawsze można ufać temu co widzš oczy?

Dodano:

Cyrk ze swoimi pomysłami na bawienie się naszym wzrokiem, sztuczki karciane, nocne przywidzenia i sny tak realne, że nawet po latach trudne do zapomnienia - tyle miejsc i sytuacji a w każdej można być oszukanym i widzieć więcej niż widzimy lub nie widzieć to co jak najbardziej jest widzialne.

Po drugiej stronie ulicy, prawie naprzeciwko balkonu z którego psułem zabawę w chowanego dzieciakom od Niećków mieszkała jak mi się wydawała kobieta duch. Bo jak nazwać kobietę która wychodzi z bramy idzie do głównej ulicy, znika za rogiem a po kwadransie ta sama kobieta wychodzi znów z bramy do której nie wchodziła w międzyczasie. Nie wiedziałem, że na świecie żyją bliźniaczki, czworaczki i takie tam inne nieprawdopodobne wyczyny natury. Nie widziałem długi czas tych bliźniaczek razem a to dziwne zdarzenie powtarzało mi się wielokrotnie więc nie ma się co dziwić że zwątpiłem na długie lata w to czy można polegać na swoim wzroku. Mimo, że w końcu zobaczyłem je razem i zrozumiałem jakie figle płata natura.

Po wielu latach, a pracowałem w Warszawie w Instytucie Fizyki, przeżyłem podobną przygodę. W tej samej pracowni co ja pracowała Joanna. Niezmiernie interesująca postać. Nawet jeśli wychodziła na pół godziny do sklepów na Marszałkowską to po powrocie mówiła "Dzień dobry" - do dziś nie spotkałem drugiej takiej osoby.

Joanna miał bardzo charakterystyczny głos i bez problemu można byłą rozróżnić go także przez telefon. Któregoś dnia jestem w pracowni, jest Joanna, jest Krystyna - dzwoni telefon i słyszę głos Joanny w słuchawce a przecież Joanna siedzi obok mnie i jeszcze ten głos Joanny prosi do telefonu Joannę! Ludzie! - to przecież te kilka sekund w mojej głowie wszystkie tryby zgrzytały. Joanna musiała zobaczyć moją minę która więcej wyrażała niż słowa i spokojnie powiedziała:
"To moja siostra bliźniaczka"
Nie dość, że podobne do siebie to jeszcze mówią dokładnie tym samym głosem!

SJS

Odwiedź nas na facebooku

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.