Janusz Wojciechowski odwiedził Garwolin

W niedzielę w Domu Kultury przy ul. Nadwodnej w Garwolinie odbyło się spotkanie z Januszem Wojciechowskim, sędziš, byłym prezesem Najwyższej Izby Kontroli, posłem na Sejm II kadencji, wicemarszałkiem IV kadencji Sejmu, deputowanym do Parlamentu Europejskiego V, VI, VII i VIII kadencji, członkiem Prawa i Sprawiedliwoœci.
Janusz Wojciechowski w swoim wystąpieniu odniósł się m. in. do aktualnej sytuacji w Europie środkowo – wschodniej. Podczas spotkania nie mogło zabraknąć dyskusji na temat embarga nałożonego na polskie produkty przez Rosjan.
- Embargo na owoce dotknęło mocno znaczną część polskiego rolnictwa, zwłaszcza sadownictwo. Embarga można było się spodziewać. Odkąd Rosja zajęła Krym było jasne, że będą napięcia i musi dojść do sankcji wobec Rosji, na które Rosja najprawdopodobniej odpowie. W kwietniu tego roku premier Jarosław Kaczyński pisał list w tej sprawie Donalda Tuska, w którym ostrzegał przed embargiem i zachęcał do działania(…) Można było przygotować rozwiązania i przedstawić je w Brukseli. (…)Tak naprawdę w tej sprawie to Donald Tusk powinien spotkać się z Angelą Merkel. Skoro premier ma takie świetne relacje z Niemcami to powinien to wykorzystać. Minister rolnictwa jest tylko od spraw technicznych – mówił polityk.
Janusz Wojciechowski mówił także, że politycy jego ugrupowania podczas obrad Europarlamentu i komisji rolnictwa będą podejmować sprawę rekompensat za embargo. - Problem polega na tym, że to jest okres przejściowy dla komisji. Dzisiaj rozmawiamy z rumuńskim komisarzem do spraw rolnictwa, który najprawdopodobniej w grudniu opuści stanowisko - skomentował europoseł.
125 mln euro dla krajów Unii Europejskiej za embargo
- Wartość całego eksportu objętego embargiem to jest około 840 mln euro. Dla całej Unii około 4 mld euro, ale to niekoniecznie są straty, bo jeżeli te np. jabłka nie pójdą do Rosji, to niewykluczone, że zostaną gdzieś indziej sprzedane, może za niższą cenę. Straty są zapewne niższe od tej kwoty (…)Sama ta kwota (125 mln euro rekompensaty za embargo dla wszystkich krajów UE- przyp. red.) jest zadziwiająco niska. Cały ten system zgłaszania strat jest taki, że niewiadomo, czy rolnikom będzie się opłacało po to sięgać. Unia ma na takie cele 400 mln euro i te pieniądze powinny w całości iść na rekompensaty, w dużej części dla Polski. Najbardziej dotknięte embargiem kraje to: Polska i Litwa – mówił polityk.
Rolnictwo
Podczas spotkania Janusz Wojciechowski dużo rozmawiał ze zgromadzonymi na sali na temat rolnictwa.
- Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości też było embargo na polską wieprzowinę, tylko nie miało to żadnych konsekwencji. Wtedy w Polsce było 19 mln świń. Produkcja wieprzowiny wynosiła powyżej 2 mln ton. Mieliśmy 300 tys. ton nadwyżki, która szła na eksport gdzieś w Europę. Ceny były przyzwoite dla rolników (…) Teraz jest 10 mln świń – połowa tego co było. Jesteśmy importerem wieprzowiny. Sprowadzamy300 tys. ton wieprzowiny, kiedyś eksportowaliśmy – ocenił były członek Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Janusz Wojciechowski wspomniał także o projekcie jaki w sejmie złożyło Prawo i Sprawiedliwość. Nowa ustawa miała zakładać możliwość zawieszenia spłat kredytów przez rolników dotkniętych embargiem na okres roku a odsetki, które miały przez ten czas urosnąć mogłyby być uznane za stratę i zostać objęte przez rząd rekompensatą. To zdaniem polityka uratowałoby polskich rolników przed licytacjami i pozwoliło „złapać oddech”.
Autor: Adrian Stoń
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 7
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Na, nie rozgłaszane spotkanie z europosłem, z całym szacunkiem nie najważniejszym w PiS, przyszło ponad dwukrotnie więcej ludzi niż na spotkanie z samš wierchuszkš PSL i PO. 5 kacyków za stołem prezydialnym spotkało się z 10 ludŸmi, w tym 7 to pracownicy starostwa i członkowie PSL. A była tam persona nr 2 w PSL - Struzik. Mam nadzieję, że to połšczenie się PSL i PO zakończy się katastrofš dla obydwu
Jak można przeczytać to wypowiedzi Wojciechowskiego sš rzeczowe i przedstawiajš prawdziwy obraz polskiego rolnictwa w przeciwieństwie do bajek opowiadanych przez PSLowców choć to juz chyba POwcy bo nawet wspólnego kandydata do Senatu majš.
Czy węgiel, który jest importowany z Rosji do stacji Małaszewicze k/Terespola całymi składami wagonowymi przez 24h na dobę już został objęty embargiem?
A gdzie małżeństwo z Parysewa. Kazimierza dni sš już policzone w PiS, ale jego druga połowa powinna się pojawić i po błyskać fleszem.
Dariusz z gminy Miastków szykuje się chyba do wyborów, albo robi doktorat z lokalnej polityki, bo na każdym spotkaniu rangi powiatowej jest obecny i siada w pierwszym rzędzie. Jest juz znana i rozpoznawanš postaciš. Panie wójcie z Miastkowa, konkurencja roœnie w siłe.

Waszym zdaniem