Małgorzata Gosiewska odwiedziła Parysów

W niedzielę 13 kwietnia w sali Gminnej Biblioteki Publicznej w Parysowie odbyło się spotkanie z posłankš Małgorzatš Gosiewskš, kandydatkš do Parlamentu Europejskiego. Na spotkanie z politykiem przyszło około 20 osób.
Małgorzata Gosiewska była jednym polityków, którzy pojechali na ukraiński Majdan w czasie demonstracji przeciwko rządom Janukowycza. Podczas spotkania z mieszkańcami Parysowa opowiadała o atmosferze jaka panowała podczas wydarzeń na Ukrainie - Tam każdy dzień budził w demontrantach przynależność do jednego narodu, nie było to zależne od znajomości języka - tak jak to się dzisiaj dzieli Ukraińców. Niektórzy Ukraińcy mówili: „nie znam ukraińskiego. Nigdy, nie miałem możliwości się tego języka nauczyć, ale jestem Ukraińcem i jestem tu potrzebny”. Demonstranci w czasie protestów co godzinę przez całą dobę śpiewali hymn narodowy i często się modlili – powiedziała posłanka.
Małgorzata Gosiewska powiedziała też o toczącej się dyskusji na temat zbrodni wołyńskiej z 1943 roku- Wielokrotnie byłam poddawana krytyce za te moje wyjazdy, za obronę Ukrainy. Mówiono, że nie myślę o Polakach, którzy zginęli na Wołyniu. Wielu Ukraińców nawet nie wie o tamtych wydarzeniach, nie uczą się na ten temat na lekcjach historii. Ten naród jednak chce dyskusji. Niedawno na Śląsku pod patronatem IPN odbyła się konferencja z udziałem historyków polskich i ukraińskich gdzie dyskutowano o trudnej przeszłości Polaków i Ukraińców. O tym trzeba rozmawiać – podkreśliła parlamentarzystka.
Według posłanki to co się dzieje na Ukrainie jest bardzo ważne dla Polski - Lepiej graniczyć z suwerenną i demokratyczną Ukrainą niż bezpośrednio z Rosją. Ukraińcy tak naprawdę walczą o normalność mimo, że na sztandarach mają Unię Europejską. Oni nie chcieli takiej rewolucja jaką byłą pomarańczowa rewolucja, bo wtedy ci sami ludzie pozamieniali się stanowiskami. Ten naród miał dość korupcji, kupowania każdej decyzji administracyjnej, prawa jazdy, studiów, egzaminów i stanowisk pracy, dlatego walczy o zmianę całego systemu – powiedziała Małgorzata Gosiewska.
Podczas niedzielnego spotkania rozmawiano również o trudnej sytuacji finansowej województwa mazowieckiego. Innym tematem była szkodliwość tzw. umów śmieciowych, polska gospodarka oraz handel międzynarodowy.
Autor: Adrian Stoń
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 8
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Chyba bede glosowal na tš pisanke juz dawno nikt tylu madrych rzeczy w Parysowie nie wygłosił do tak licznej publicznosci
Goœka ale żeœ wiochę zrobiła.Toć to u mojej ciotki na imieninach jest więcej ludzi i do tego niektórzy orientujš się w polityce.
Tak to jest jak ktoœ zacznie z przepiórkš i jej bezrobotnym mężem- dyrektorem na stażu z poœredniaka. Pan radny Œwištek kiedyœ był zagorzałym wrogiem S-ków, a teraz najaktywniejszy pisior w Parysewie. Œmieszne to. Pani wójt, i pani też z S-kami na zdjęciu. Wstyd.
pani S. ze swoim karanym mężem to może zrobić co najwyżej antykampanie ;)
œrodkowe zdjęcie - było 16 (szesnaœcie !!!) osób - fotografów nie liczę. Jaki wniosek: Pani Gosiewska - Pani formuła się wyczerpała, nie ma Pani żadnego istotnego statystycznie poparcia - nawet w Garwolinie słynšcym z ultraprawicowych i ultrakatolickich poglšdów.
Przy takim natłoku publicznoœci, z tacy nie starczyłoby na zwrot za paliwo dla pani Gosiewskiej!
Tłumów nie widać, czyżby dlatego, że organizowała to spotkanie pani ELA?
Dokładnie, jestem pewien że tak było. A Gosiewska pewnie nawet nie miała jak w porę wybadać państwa s.

Waszym zdaniem