Tysišce pšczków zniknęło ze sklepowych półek

Ile pšczków zjadłeœ? - to chyba jedno z najczęœciej padajšcych pytań dzisiejszego dnia. Tłusty czwartek powoli się kończy a razem z nim pšczkowe szaleństwo.
Z bitą śmietaną, różą, marmoladą, toffi, lukrem – nie ważne jakie, ważne by przynajmniej jednego symbolicznego pączka dziś zjeść. I tak dzięki tradycji piekarnie musiały stanąć na wysokości zadania by stała się zadość. I oczywiście nie zawiodły.
Ile pączków dziś zjedli mieszkańcy powiatu garwolińskiego? Tego nie da się sumować. My jednak postanowiliśmy sprawdzić jak wygląda pączkowa sytuacja w Garwolinie. W kieszeni mamy 10 zł. Ile pączków uda nam się kupić?
Najtańsze słodkości jakie udało nam się znaleźć w jednym z sieciowych supermarketów kosztowały 0,45 groszy. W tym przypadku zakupić możemy za naszą wyznaczoną kwotę 22 sztuki. Najdroższe pączki kosztowały 2,50 zł, czyli kupujemy ich tylko 4. Podsumowując, w zależności od tego czy chcemy zjeść dużo, czy chcemy zjeść dobrze każdy mógł dziś zaspokoić swoje potrzeby.
„Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła" w myśl tego przysłowia pytamy jednego z garwolińskich sprzedawców: Jakie pączki cieszą się dziś największym powodzeniem? - Oczywiście te domowe, sprzedaliśmy ich około 500 sztuk, gdy tych z piekarni 400.
Jeden osiedlowy sklep sprzedaje w Tłusty Czwartek około tysiąc pączków. W piekarni sprzedaż wzrasta nawet o kilka razy. Jeśli każdy mieszkaniec naszego powiatu zjadł dziś pączka, na sklepowe półki musiało trafić ich przynajmniej około 110 tysięcy. A ile pączków powstało w zaciszach własnych domów?
Równie popularne jak pączki, dzisiejszego dnia są oponki i faworki. A jak wyglądało dziś Wasze menu?
Autor: Marlena Rosłaniec
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
a jaszcze rzadziej np w sklepie komputerowym lub w sklepie żelaznym...
na wspomnienie pšczków od p.Stanisławy.
Hehe.. 500 to nic ja 1000 pšczków sprzedalam od 6-8.:)słabo sprzedajesz :)
Ja sprzedałam 1200 :) Kiepsko się staracie
Szkoda że piekarnia Żabczyńskich olała po raz kolejny swoich klientów i przed pracš nie można było kupić pšczków teraz klienci powinni olać piekarnię.

Waszym zdaniem