Rowerem przez Âświat

W sobotę 15 lutego o godzinie 16:30 w Gminnym Centrum Animacji Kultury w Sulbinach odbyło się spotkanie mieszkańców powiatu garwolińskiego z podróżnikiem Piotrem Strzeżyszem.
Po krótkim wprowadzeniu podróżnik zaprezentował swoim słuchaczom slajdy ze zdjęciami ze swoich wypraw. Można było zobaczyć kolorowe zdjęcia z ciepłych krajów a także zimową scenerię w wysokich górach, czy krajach o mniej łagodnym klimacie. Piotr Strzeżysz opowiadał zebranym w GCAK o swoich przygodach, o tym jak niemożliwe stawało się możliwe – na przykład wjazd do Tybetu i zwiedzanie jego zakątków na rowerze, o eskapadach w głębokim śniegu w Himalajach, o przejazdach po wyschniętych i zamarzniętych jeziorach ale także o przykrych zdarzeniach i o miejscach do których nie udało mu się dostać ze względu na trudną trasę czy kontuzje.
Podróżnik odwiedził prawie 50 krajów. Na spotkaniu w Sulbinach opowiadał o podróżach rowerowych po Islandii, Boliwii, Tybecie, Kanadzie i USA.
- Najbardziej lubię jeździć do miejsc gdzie nie ma ludzi, gdzie pozornie nic się nie dzieje. Wtedy dzieje się dużo w mojej głowie. To czas na przemyślenia. Wadą nie osłoniętych przeszkodami naturalnymi, czy architektonicznymi miejsc bywa to, że czasem wieje silny wiatr, który jest bardzo uciążliwy a także to że telefony komórkowe nie działają. Nie można pozwolić sobie na jakiś błąd, który wpłynie na zdrowie bo można w takim miejscu zostać- informuje pan Piotr.
Jedną z pierwszych, długich podróży Piotra Strzeżysza był wyjazd na Islandię. Okazją była praca na Wyspach Brytyjskich - Z Islandii jechałem do Polski rowerem. Tak mi sie tam spodobało, że wracałem na wyspę dwukrotnie – powiedział gość Centrum Animacji Kultury.
Obieżyświat nie sypia w drogich hotelach. Z reguły miejscem jego odpoczynku jest namiot, czasem gościnne miejsca u mieszkańców odwiedzanych przez niego krajów. Unika miast, woli małe wioski gdzie ludzie z reguły są bardzo przyjaźni i dzielą się tym co mają. Do miast jeździ tylko gdy potrzebuje zrobić zapasy.
- W Indiach miałem tylko 250 dolarów na dwa miesiące. Podczas podróży wydaję około tysiąca złotych na miesiąc - mówi podróżnik.
Piotr Strzeżysz, podczas eskapad robi zdjęcia, czasem jadąc rowerem co bywa niebezpieczne. Ze zdjęciami bywają problemy - dorośli czasem nie chcą się fotografować, ale dzieci zawsze chętnie pozują.
Obecnie podróżnik odpoczywa po kontuzji rzepki, ale chce kontynuować podróże.
- W tamtym roku rozpocząłem podróż z Alaski do Ameryki Południowej. Miałem wypadek w USA w Okolicach Seatle a rower zostawiłem w Portland. Mam plan żeby wrócić po ten rower i dokończyć moją podróż, dojechać z USA przez Meksyk do Ameryki Południowej – informuje podróżnik.
A co dalej?
Piotr Strzeżysz - Skończyłem filologię angielską. Przez 10 lat pracowałem jako nauczyciel języka angielskiego. Chcę wrócić do szkoły bo to mi daje pewien komfort. Wyjeżdżam czasem dwa razy w roku. Wakacje i ferie zimowe są dobrym czasem na podróże a w dodatku za ten wolny czas otrzymuję wynagrodzenie. Gdy skończę moją podróż po Amerykach, postaram się wyjechać na Grenlandię. Niestety jest to bardzo kosztowne i bez sponsora raczej mi się to nie uda.
Po spotkaniu można było porozmawiać z panem Piotrem a także zakupić jego książki. Podróżnik otrzymał upominki od organizatorki wydarzenia Kingi Smak.
Autor: Adrian Stoń
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 24
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

Waszym zdaniem