Z Kazachstanu do Garwolina

Na poczštku nie było łatwo. Nowy kraj, nowe otoczenie, nowa rzeczywistoœć. Dziœ dziękujš za ciepłe przyjęcie.
24 sierpnia dwie repatriantki z Kazachstanu Nina i jej córka Karolina zamieszkały przy ulicy Kościuszki. Dotarły do Garwolina po długiej 5-dniowej podróży. Staropolskim zwyczajem, chlebem i solą, przywitał ich burmistrz Tadeusz Mikulski wraz z Marią Pasik i Jerzym Makulcem, a także osobami, które służyły pomocą i czyniły starania w sprowadzeniu repatriantek do kraju.
Ich przyjazd do naszego miasta był możliwy dzięki środkom z rezerwy celowej budżetu państwa „Pomoc dla repatriantów”. 12 kwietnia 2013 roku porozumienie na przekazanie 160 tys. zł podpisali Dariusz Piątek, wicewojewoda mazowiecki oraz Tadeusz Mikulski, burmistrz Garwolina.
Pomoc obu przybyłym zaoferował nie tylko Urząd Miasta ale również garwolińscy radni. - Po długiej podróży udało się dotrzeć pani do ojczyzny, do kraju przodów, do Polski. Mamy nadzieję, że nasze miasto spełni oczekiwania pani i pani córki, że będzie przestrzenią na całe życie. Mamy świadomość, że pierwsze chwilę w naszym kraju i w naszym mieście mogą być trudne. Wierzymy jednak, że uda się pani zaklimatyzować w społeczeństwie garwolińskim dość szybko. My jako Rada Miasta Garwolina zapewniamy o swojej życzliwości dla pani i córki. Deklarujemy chęć udzielenia niezbędnej pomocy- mówił Marek Janiec.
Nowe mieszkanki Garwolina są jeszcze zagubione w tym 17-tysięcznym mieście. Jednak nie zapominają o tych, dzięki którym mogły wrócić do ojczyzny swoich rodziców i dziadków - Chcę podziękować wszystkim, którzy tutaj nam pomagają mieszkać i żyć. Dziękuje bardzo. - mówiła Nina Kajdanowicz.
Jednak w dużej mierze od mieszkańców miasta zależy, jak kobiety będą się tu czuły. Jak informują urzędnicy - Pożądana jest wrażliwość wszystkich ludzi dobrej woli i życzliwość w wielu codziennych sytuacjach, w jakich się znajdą repatriantki.
Autor: Marlena Rosłaniec
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Œciagajš komuchów do Grajdolina, a gdzie mšz i ojciec tej Latoroœli? moze nosi czerwone sztandary u (biku Lenina)
nie p..prz bez sensu.
Pani Redaktor, jak w temacie....aż się prosi o kawałek historii Pań, mi.in.: jak tam trafił/y/a rodzina, skšd przyjechały, czy maja więcej rodziny, gdzie mieszkali w Polsce jej przodkowie itp. tyle pytań, żadnych odpowiedzi a mógłby to byc taki niebanalny artykuł.... Z poważaniem Marcin

Waszym zdaniem