Pamiętali o majorze Marianie Bernaciaku

Kilka dni temu obchodziliœmy 67. rocznicę tragicznej œmierci dowódcy Inspektoratu WiN Puławy, majora ps. Orlik. O Marianie Bernaciaku pamiętali kombatanci z Garwolina.
Dokładnie 67 lat temu z rąk władz komunistycznych zginął dowódca Inspektoratu Wolność i Niezawisłość Puławy – organizacji antykomunistycznej, major Marian Bernaciak. 24 czerwca 1946 roku jechał do swojego zgrupowania koło Hordzieżki w powiecie łukowskim. O tym fakcie posterunek MO w Trojanowie oraz oddział żołnierzy z 1. DP w Więckowie powiadomił sołtys Jan Maraszek. Droga została tak zablokowana, że tylko dwóch partyzantów zdołało się przebić przez zasadzkę. „Orlik” poległ.
Co roku pamięć o żołnierzu jest przywoływana dzięki spotkaniom rocznicowym, podczas których nie brakuje też przedstawicieli Koła ŚZŻAK „Gołąb” Garwolin. W ostatnią niedzielę wraz z prezesem Marianem Cabajem do Piotrówka – miejsca śmierci majora, pojechali Antoni Chomicz i Walentyna Maria Witak, Leszek Mączka oraz Jerzy Winek – członkowie zwyczajni jako poczet sztandarowy.
Kombatanci z Garwolina i z Ryk, a także ich rodziny, mieszkańcy Ryk i okolic oraz goście najpierw wzięli udział we Mszy św. w kościele parafialnym, której przewodniczył ks. kanonik Krzysztof Czyrka. Zwrócił on uwagę, jak ważne jest podtrzymywanie wartości patriotycznych, zauważył też, że w Rykach nie ma jeszcze ulicy lub ronda noszącego imię Mariana Bernaciaka „Orlika”.
Kwiaty i wieńce wszyscy złożyli przy pomnikach w Piotrówku i w Zalesiu pod pomnikiem upamiętniającym miejsce narodzin Mariana Bernaciaka. Kwiaty w imieniu Koła Garwolin złożyli prezes Marian Cabaj i Antoni Chomicz.
Na miejsca poświęcone pamięci mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika” przybyli również kibice Legii Warszawa z Warszawy.
Źródło: rykiak.pl, Elżbieta Woźniak-Sionek, Koło ŚZŻAK Oddział „Gołąb” Garwolin
Zdjęcia: rykiak.pl
Autor: Monika Œwietlińska
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
A może znajdzie się odważny historyk i przedstawi prawdziwš sylwetkę i działalnoœć majora.
Bardzo dobrze historia ta jest opisana w ksišżce Inspektorat Puławski ZWZ/AK-WiN 1939-1949 Zbigniew Gnat-Witeska. Oficyna Wydawnicza Ajaks Pruszków 2005
Skoro Pan/Pani jest tak pełny/pełna odwagi, to proszę spróbować. Mam nadzieję, że Orlik wytłukł tylu komuchów i ich pomagierów, ile się tylko dało.
To nie odwagę chodzi. Ja np. nasłuchałem się opowiadań ludzi, którzy znali majora osobiœcie i znajš jego działalnoœć z autopsji. Jednak to historycy powinni o tym uczciwie napisać a nie ja biedny, nic nie znaczšcy robaczek!
Jezeli zabijał czerwonych NKWDzistów z urzedu Bezpieczenstwa to chwała mu za to.
żeby nie ci czerwoni to dziœ szprechałbyœ po niemiecku a kto dał ci wykształcenie jak nie komuna to odbudował Warszawę?
Tylko AK-owcy pamiętajš o tym Bohaterze, reszta społeczeństwa z niewiedzy lub z komunistycznych nauk nic nie wie.
Wielkiego bohatera powiatu Garwolińskiego mjr Orlika !Niech pamiętajš potomni za jakie wartoœci oddał życie.
niech pamietajš także o polakach których krew miał ten bochater na rękach

Waszym zdaniem