Obwodnica jeszcze zamknięta

Nadal trwajš prace przy wycišgnięciu z rowu samochodu ciężarowego, który wczoraj z nieznanych powodów zjechał z jezdni. Wczoraj akcja zakończyła się niepowodzeniem. Dziœ na obwodnicy pojawiły się dŸwigi.
Obwodnica od ulicy Stacyjnej do zjazdu w stronę Warszawy została ponownie zamknięta. Samochody jadące w stronę stolicy kierowane są objazdem przez Garwolin. Wszystko przez znajdującą się w rowie ciężarówkę, która trafiła tam wczoraj około godziny 14.
Dziś na miejscu zdarzenia pojawiły się dźwigi, które mają za zadanie postawić ciężarówkę. Jeszcze nie wiadomo, jak długo obwodnica będzie zamknięta dla ruchu.
Jak zapewniał wczoraj asp. szt. Leszek Wielgosz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie, kiedy tylko samochód ciężarowy stanie na kołach, ruch, którym kierują policjanci, zostanie przywrócony na całej długości obwodnicy.
Autor: Monika Œwietlińska
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 1
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Jestem ciekawy dlaczego nie można zjechać z obwodnicy do Łaskarzewa?
A gdzie jest Łaskarzew
Zjazdu nie ma bo co to za interes wypuœcić tyle kapitału z ršk ,a tak to jadš a mogš stanšć a coœ kupiš.Biznes jest biznes, a polowa radnych to biznes.Lepiej wywalić parę baniek na rondo w polu jak psuć sobie interes. Ale koniec zaraz moja wypowiedz jakimœ dziwnym trafem zaginie bezpowrotnie
pewnie dlatego że nie ma zjazdu
to jest właœnie Polska, jestem z Garwolina i obecnie mieszkam w Niemczech. W Niemczech taka sytuacja trwałaby max 3 godz i pozamiatane by nawet było. A w naszym Garwo ten tir poleży pewnie jeszcze przez weekend....
Wyglšda na to, że to nie jest zwykła naczepa, tylko zabudowano na niej jakiœ specjalistyczny sprzęt. Może kosztuje sporo i nie chcieli ryzykować, żeby to popsuć?
jasne, w niemczech jest gorsze dziadostwo niż u nas... co kilka km jest tzw ształ z byle błachostki...
sprawa go nie dotyczy ale marudzi, narzeka. W Niemczech to pewnie na kaĹĽdym skrzyĹĽowaniu stoi dÂźwig 60 t i czeka na zlecenie podniesienia samochodu z rowu.
jak jesteœ ciekawy to ten dzwig był 100-tu tonowy, a nie Starze 66 z 70-tych lat, w Niemczech też by było to samo, a może ty mieszkasz w Niemcach pod Lublinem i taki mšdry jesteœ

Waszym zdaniem