Strażak zawsze pomoże

Jak zapewnia brygadier Dariusz Sadkowski, na naszych strażaków zarówno z Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej zawsze można liczyć. Mundurowi chętnie uczestniczš w szkoleniach i podnoszš swoje kwalifikacje dla bezpieczeństwa mieszkańców powiatu.
W tym roku jak zapowiedział komendant PSP Garwolin, planuje się wprowadzić z gminy Trojanów jedną jednostkę do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. W przyszłym roku być może również jedna jednostka z gminy Miastków Kościelny wejdzie do rejestru. Jednak, aby to się udało, najpierw trzeba spełnić szereg wymagań, potem wyposażyć zespół w drogi sprzęt.
Strażacy ochotnicy z powiatu garwolińskiego chętnie uczestniczą w szkoleniach. Obecnie w takich zajęciach bierze udział 50 osób. Ze szkoleniami, jak zauważył komendant PSP Garwolin, wiążą się również wyjazdy. - Są to wyjazdy do Pionek, na komorę dymową. Tam strażacy uczą się w praktyce obsługi aparatów oddechowych. Bo nie wystarczy, że ktoś ma aparat w samochodzie. Musi go jeszcze umieć wykorzystać – podkreślał brygadier Dariusz Sadkowski.
Dzięki udziałowi w szkoleniu I i II stopnia strażak ochotnik próbujący dostać się do PSP ma na to większe szanse. Są jednostki OSP w powiecie, które mają nawet 50% wyszkolonych ochotników. Dodatkowo dąży się do tego, aby wszystkie OSP były wyposażone w jak najlepszy sprzęt, który pozwoli na bezpieczne przeprowadzanie akcji.
- Chwała, że jest i istnieje OSP. Bez nich PSP nie mogłoby tak dobrze wykonywać swoich obowiązków – podsumował komendant Sadkowski. Dzięki tak dobrej współpracy w naszym powiecie nie występują pożary duże i średnie, a jedynie małe.
Na terenie całego powiatu garwolińskiego w roku 2012 odnotowano 1488 zdarzeń wymagających interwencji straży pożarnej, jest to o 35% więcej zdarzeń niż w roku 2011. Liczba ta obejmuje 563 pożary, 869 miejscowych zagrożeń, 46 alarmów fałszywych.
Z racji monitoringu i łatwego wykrycia sprawców liczba fałszywych alarmów z roku na rok spada. Nie da się ich jednak całkowicie wykluczyć ze względu na alarmy „w dobrej wierze” i czujniki, jakie są w dużych firmach. Często z błahych powodów alarm się włącza, a właściciel nie zdąży zareagować wystarczająco szybko, aby alarm wyłączyć.
Autor: Marlena Rosłaniec
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

Waszym zdaniem