63 lata po tragedii na moÂście

W Garwolinie odbyła się uroczystoœć upamiętniajšca rozstrzelanie przez Niemców 30 polskich więŸniów.
8 lipca 1944 roku w godzinach porannych żołnierze niemieccy zatrzymali ruch na głównej ulicy Garwolina, tak aby nie dopuścić nikogo w okolice mostu. Przy moście zatrzymała się ciężarówka, którą Niemcy przywieźli z warszawskiego więzienia 30 Polaków. Wszyscy oni zostali rozstrzelani w odwecie za śmierć niemieckiego starosty garwolińskiego, który dwa dni wcześniej zginął w zamachu dokonanym przez odział AK Obwodu Gołąb.
Marian Cabaj, obecnie prezes zarządu obwodu Gołąb Garwolin AK, jako piętnastoletni chłopak był świadkiem egzekucji, choć obserwował ją z daleka. – Zakładników wystawiali po kilka osób – wspomina. – Słyszałem serię, a potem pojedyncze strzały, którymi niemiecki oficer dobijał tych, którzy nie zginęli od razu. Później rozstrzelanych wrzucono na ciężarówkę i wywieziono w nieznanym kierunku.
Wkrótce po odjeździe Niemców mieszkańcy Garwolina w miejscu kaźni położyli kwiaty i zapalili znicze. Zaraz po wojnie, z inicjatywy mieszkańców, przy moście postawiono pomnik ku pamięci tych, których tu zamordowano. Po przebudowie mostu, w miejsce starego wybudowano nowy pomnik, przy którym co roku przedstawiciele organizacji kombatanckich oddają hołd ofiarom tragedii.
Skromna uroczystość odbyła się także w tym roku. Kwiaty pod pomnikiem złożyli członkowie Obwodu Gołąb AK, wojewoda mazowiecki Jacek Sasin, starosta garwoliński Grzegorz Woźniak oraz burmistrz Tadeusz Mikulski.
- To przykre wydarzenie sprzed lat tkwi w naszej pamięci i staramy się je corocznie czcić – mówi Marian Cabaj. – W tym roku spotkał nas zaszczyt, jakiego się nie spodziewaliśmy. Było nam bardzo miło, że wojewoda, który tego dnia gościł w Garwolinie, zechciał być z nami w czasie naszej skromnej uroczystości.
Kombatanci chcieliby, aby pamięć o historycznych wydarzeniach była ciągle żywa, nawet jeśli zabraknie naocznych świadków tamtych dni. Dlatego zapowiadają rozszerzenie obchodów uroczystości w przyszłym roku. Starosta Grzegorz Woźniak zadeklarował pomoc w tym dziele.
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
czy chodzi może o wymordowanie mieszkańców ze Słupa?
te zdjęcia zachowaj dla siebie
Ale co mam z tym zrobić? Wyeksponować je na górce czy może w tzw. oœrodku kultury?
Organizuje je kto chce i jak chce - z jednej strony to w porzšdku, z drugiej (tak myslę) przydałaby się pewna koordynacja i jakiœ kalendarz miejskich uroczystoœci, znany potencjalnym uczestnikom (mieszkańcy, ale i uczniowie czy harcerze), na przykład w formie swoistego kalendarza na Waszym portalu. Więc niech nikt się nie dziwi, że tak mało osób było na tej uroczystoœci.
szkoda że grajdoł nie informował wczeœniej o tak podniosłej uroczystoœci bo wtedy może więcej by było jej uczestników. Dziwne że dwie imprezy w mieœcie umawia się na tę samš godzinę (Trubadurzy i Pomnik).
tam gdzie dzisiaj jest skrzynka gazowni... najgorsza "droga" w mieÂście i zaplecze pasaĹĽu handlowego teĹĽ miaĹ‚a miejsce kaŸń, ale jakoÂś nikt z wĹ‚odarzy jakiejkolwiek orientacji politycznej nie dostrzega tego - moĹĽe nie wie;( Ci ktĂłrzy cišgnš juĹĽ do emerytury powinni pamiÄ™tać kiaty i znicze ktĂłre tam miaĹ‚y swoje miejsce. Pan Starosta teĹĽ powinien o tym wiedzieć, ale moĹĽe miejsce zbyt maĹ‚o widowiskowe i te interesy handlowcĂłw... ZAPRASZAM DO PRZEMYÂŚLEĹ. GARVOLÄ

Waszym zdaniem