KurierGarwoliński.pl

czan maj 2022

Garwolin Sport

OgĂłrki mistrzem GLP

Dodano:
garwolin - OgĂłrki mistrzem GLP

W ostatniš niedzielę Garwolińska Liga Piłkarska Profi dobiegła końca. Zwyciężyły Ogórki, które w meczu „o wszystko” pokonały Zeller. Swoje mecze wygrała także Primavera Garwolin oraz Składak LZS.

Ostatnia VII kolejka GLP Profi zapowiadała się bardzo emocjonująco. W każdym z 3 meczów naprzeciw siebie miały stanąć zespoły, które sąsiadują ze sobą w tabeli i toczą bezpośrednią walkę o wyższą lokatę. Każdy zespół miał jeszcze o co walczyć. Sprawa mistrzostwa miała rozstrzygnąć się w konfrontacji Ogórków z Zellerem - ten mecz również nie zawiódł widzów.

Skuteczność na wagę zwycięstwa

W inauguracyjnym spotkaniu VII kolejki Primavera Garwolin zmierzyła się z Mazowszem Miętne. Do tego meczu, oba zespoły zdołały zgromadzić po 4 punkty. Zwycięzca miał zapewnić sobie IV miejsce na koniec rozgrywek, a przegrany zakończyć sezon na przedostatniej pozycji.                                                                

Lepiej w ten mecz weszła drużyna Primavery, która za sprawą Kuby Białeckiego już w 4 minucie wyszła na prowadzenie. 2 minuty później wyrównał Kacper Kowalski. Przebieg meczu od tej bramki można nazwać „wymianą ciosów”. Kibice co chwile byli świadkami bardzo groźnych akcji, raz pod jedną, raz pod drugą bramką. Kluczowy dla ostatecznego wyniku były minuty od 10 do 20 - zespół z Garwolina aż 4 razy trafił do siatki rywala, nie tracąc przy tym ani jednej bramki.

Do przerwy było 5:1. W drugiej części spotkania zespoły nadal grały szybką otwartą piłkę. W 30 minucie Mazowsze strzeliło na 5:2. Chwilę później było już 7:2 po trafieniach Kwaśniaka i Wielgosza. Drużyna z Miętnego zdołała jeszcze raz zaskoczyć bramkarza rywali. Ostatnie jednak słowo należało do Primavery, a konkretnie Piotra Wielgosza, który w 39 minucie ustalił wynik spotkania na 8:3.               
                                                                                                    
Primavera Garwolin 8:3 Mazowsze Miętne

Bramki:
Kuba Białecki 4’, Krzysztof Kwaśniak 10’, 33’, Marcin Cieśla 12’(w), Piotr Kazimierak 18’, Bartłomiej Szczęśniak 20’, Piotr Wielgosz 34’, 39’ (Primavera)
Kacper Kowalski 6’, Damian Paśnicki 30’, Marcin Pietryka 33’ (Mazowsze)
Zawodnik meczu:
Piotr Wielgosz (Primavera)
Debeściak:
Albert Kowalczyk

REKLAMA:



Nieznaczne zwycięstwo po dobrym wyrównanym meczu

Przed spotkaniem Składaka LZS oraz Błażeja Chotyni drużyny zamykały ligową tabelę. Pewne było, że przegrany lądował na ostatnim miejscu w lidze, zwycięzca zaś, mógł zakończyć rozgrywki nawet na 5 pozycji. Mecz od początku był szybki, zacięty i wyrównany. Wynik w 9 minucie otworzył Wojciech kędziorek, ale już 4 minuty później wyrównał Błażejczyk. Kolejne 2 minuty to następne 2 bramki. Przed mijającym kwadransem pięknym strzałem w okienko popisał się Aluchnia, a na 2:2 strzelił dobrze dysponowany tego dnia Błażejczyk.

Do przerwy każda z drużyn jeszcze po razie pokonała bramkarza rywali i na tablicy świetlnej widniał wynik 3:3. Po przewie gra jeszcze bardziej się zaostrzyła, czego efektem była żółta kartka dla Ekerta oraz spora ilość fauli po obu stronach. Każdy z zespołów miał jeszcze sporo dogodnych okazji do zdobycia bramki, ale większość z nich kończyło się na bramkarzu rywali.

W 29 minucie prowadzenie Składakowi dał Jakub Ekert, jednak już minutę później wyrównał Michał Zalewski. Decydująca była 38 minuta. Jeden z zawodników Błażeja niefortunnie kopnął w głowę bramkarza drużyny przeciwnej, czego efektem był przedłużony karny dla Składaka. Piotr Dróżdż pewnie go wykorzystał, doprowadzając do stanu 5:4. Minutę później do bramki trafił jeszcze Ekert i mecz zakończył się zwycięstwem Składaka 6:4.

Składak LZS 6:4 Błażej Chotynia

Bramki:
Wojciech Kędziorek 9’, Damian Aluchnia 14’, Piotr Dróżdż 20’, 38’ (k.p), Jakub Ekert 29’, 39’ (Składak)
Cezary Błażejczyk 13’, 15’, Przemysław Galbarczyk 17’ (k.p), Michał Zalewski 30’ (Błażej)
Zawodnik meczu:
Damian Kisiel (Składak)
Debeściak:
Cezary Błażejczyk
Kary: żółta kartka - Jakub Ekert (Składak)

Mecz godny finału

Ostatni mecz kolejki elektryzował wszystkich fanów GLP. Zarówno Ogórki, jak i Zeller Plastik Poland nie dali sobie wydrzeć ani jednego punktu. Los chciał, że w ostatniej serii gier oba zespoły miały zagrać bezpośrednio ze sobą. Wiadome było, że zwycięzca tego meczu wygra całą ligę, a przegrany będzie musiał zadowolić się 2 miejscem.

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Ogórków, które po 2 bramkach w 3 minucie wyszły na prowadzenie. Szybko strzelony, bo już w 5 minucie, gol kontaktowy na niewiele się zdał, bo po niemal kwadransie było już 6:1. Ostatnie 5 minut pierwszej połowy to lepsza gra Zellera, który po 2 trafieniach Sitarka i jednym Zawadki wrócił do gry. W 18 minucie dla Ogórków strzelił jeszcze Makulec i do przerwy było 7:4.

Po przerwie gracze obydwu drużyn nie zwolniły tempa. Kibice nadal mogli zobaczyć dużo pięknych akcji zamienianych na bramki. Gra była otwarta, żaden z zespołów nie myślał o defensywie. Po 2 trafieniach Głąbickiego na początku drugiej odsłony wiadomo było, że Zeller jest w bardzo trudnej sytuacji. Ostatecznie każdy z zespołów jeszcze po 3 razy trafił do siatki rywali, a końcowy wynik to 12:7.

W trakcie meczu doszło do niemiłego incydentu. Tomasz Zackiewicz z Zellera w bardzo nieprzyzwoity sposób odnosił się do jednego z sędziów, za co został usunięty z boiska. Warto odnotować, że w przerwie spotkania Ogórki odebrały z rąk Przewodniczącego Rady Miasta Garwolin Marka Jańca puchar za zwycięstwo w ubiegłorocznym pucharze ligi.

Ogórki 12:7 Zeller Plastik Poland

Bramki:
Marcin Makulec 3’, 18’, 38’, Łukasz Trzaskowski 3’, 14’, Karol Kopeć 7’, Marcin Wojciechowski 10’, 12’, 38’, Rafał Głąbicki 28’, 30’, samobój 38’ (Ogórki)
Bartosz Sitarek 5’, 16’, 16’, 36’, Karol Zawadka 20’, Jakub Wachnicki 32’, 40’ (Zeller)
Zawodnik meczu:
Marcin Makulec
Debeściak:
Bartosz Sitarek
Kary: żółta kartka - Tomasz Zackiewicz (Zeller), czerwona kartka - Tomasz Zackiewicz (Zeller)

Już jutro zamieścimy rozstrzygnięcia w poszczególnych klasyfikacjach: najlepszy strzelec, najlepszy asystent , najlepszy Kanadyjczyk, ajlepszy bramkarz, fair play.


Odwiedź nas na facebooku

Galeria 13

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

puchar (, #IP d2fe4ed071) Odpowiedz

Ale puchar za zwycięstwo szok pan Janiec ma gust i jak widac popiera piłkę i nie tylko . ligowiec