Miętne: Dla tych, których już z nimi nie ma

Pisk opon, uderzenie, dŸwięk tłuczonej szyby, sygnał karetki w oddali... Głucha cisza... Akcja ratunkowa. Pytanie do Boga: dlaczego go/jš zabrałeœ? Życie nie jest już takie samo.
Od czterech lat w jesieni uczniowie z Zespołu Szkół Rolniczych w Miętnem organizują spektakl, dzięki któremu pamięć o tych, których już nie ma, trwa. W tym roku uczniowie wystąpili dwa razy: wczoraj i dziś.
- W przedstawieniu chodzi o refleksję dotyczącą przemijania. Kiedy pan Rusak przyszedł do mnie ze scenariuszem, zastanawialiśmy się, czy będzie to dobrze przyjęte. Można tu zastosować różny odbiór, ale wyszliśmy z założenia, że bez względu na to, kto ma jakie założenia w tej chwili, to tak czy inaczej kiedyś zetknie się z końcem, z cierpieniem lub utratą kogoś bliskiego – powiedział dyrektor Zdzisław Majewski, dodając: - Dlatego w tym roku spektakl ma troszeczkę mocniejszą wymowę z dodatkowymi efektami świetlnymi.
I rzeczywiście. Ciarki przechodziły ciało, kiedy po chwili ciszy i skupienia salę ogarnął pisk opon, głośne uderzenie i dźwięk tłuczonej szyby. Atmosfera na sali, efekty wizualne nie pozwoliły wyobraźni przejść obojętnie.
Aktorzy ze szkoły rolniczej wspominali o kolegach, którzy odeszli, o nauczycielach i innych pracownikach szkoły. Nieważne było, co stało się przyczyną ich śmierci. Ważne za to było, że już ich wśród społeczności ZSR nie ma. Dla wielu utrata bliskiej osoby była tragedią, stała się początkiem utraty sensu życia. Stąd pytanie do Boga: dlaczego go/ją zabrałeś? Czy to było sprawiedliwe? W tych słowach nie zabrakło żalu do Boga, ale przecież każdy w takich sytuacjach ma chwile zwątpienia, zadaje pytania: jakim prawem? Dlaczego właśnie on/ona? Co złego zrobił/a? Czy na to zasłużył/a?
Rozmowy, monologi, piosenki... Przez prawie godzinę, która publiczności minęła w mgnieniu oka, 27 uczniów przedstawiło nie tylko uczucia, jakie targają tymi, którzy stracili bliska osobę. W treść wplecione były elementy udzielania pierwszej pomocy, bo najgorzej jest, kiedy wiesz, że zaraz możesz stracić kogoś bliskiego, ale nie wiesz jednego: jak go uratować.
- Spektakl jest odpowiedzią na tę nieciekawą modę, która pojawiła się również u nas, to znaczy Halloween. Ponadto przygotowujemy też gazetki, w których m.in. wspominamy zmarłych. Wspominamy też takim godzinnym spotkaniem przy poezji, przy piosence – zdradził jeden z nauczycieli przygotowujących spotkanie pamięci, Jerzy Rusak, dodając: - W przedstawienie było zaangażowanych 27 uczniów, ponadto byli ci, którzy przygotowali dekorację, muzykę. Wspólnymi siłami przygotowaliśmy takie spotkanie, które z założenia nie było tylko zwykłym przedstawieniem, ale naszym wspólnym przeżyciem, refleksją.
- Przez te około 40 minut mogliśmy przeżywać wzruszenia, emocje, a dostarczyliście ich ogrom – przyznała wicedyrektor szkoły Lilla Nawrocka, kierując słowa do uczniów oraz zaangażowanych w to przedsięwzięcie nauczycieli.
- W swoim życiu zrobiłem wiele spektakli i uważam, że w tak krótkim czasie przygotować takie przedstawienie jest naprawdę sztuką. Co prawda szkoła w Miętnem leży na uboczu, ale chcę pokazać mieszkańcom powiatu, jak wielu mamy utalentowanych uczniów. Chcę zmienić opinię o Miętnem, bo są tu osoby, które już od wielu lat robią coś dobrego, ale ludzie o tym nie wiedzą. Trzeba je pokazać – podsumował pracę uczniów i nauczycieli Zdzisław Majewski, zaznaczając: - To, co mnie ujęło, to to, że uczniowie potrafili wczuć się w swoje role, był tu żywy akompaniament i, jak w przypadku rapu, własna twórczość młodzieży. Jestem z nich dumny i jestem dumny, że jestem tu dyrektorem.
Autor: Monika Œwietlińska
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 21
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Ja też jestem za tym, żeby spektakl był otwarty dla szerszej publicznoœci... Myœlę, że znaleŸliby się ci, ktorzy obejrzeliby go, ale trzeba to zrobisz w miarę szybko, bo czas Wszystkich Œwiętych mija, a zaczyna sie powoli bozonarodzeniowe boom.
Na prawdę wybrała bym się na taki spektakl, nawet jeżeli trzeba by było kupić bilet. Moi drodzy pomyœlcie o tym, może warto wystšpić dla szerszej publicznoœci. Tylko trzeba trochę nagłosu-plakatów. Myœlę że skoro pan Dyrektor jest z was tak dumny z pewnoœciš udostępni salę na występy.
a może tak bardziej upublicznić to przedstawienie????jestem pewna,że w Miętnym czy w Garwolinie byłoby duuuuuuuużo chętnych, aby odejrzeć ten spektakl.
Wiele razy brałam udział w takich wydarzeniach. Czytajšc ten artykuł szkoda że już nie mogę brać udziału w takim przedstawieniu.Pomimo trudu, cišgłego poprawiania błędów na wielu godzinach prób, stresu w dniu przedstawienia było warto!!!. Zachęcam wszystkich. Jest co wspominać pozdrowienia dla P.Rusaka. Absolwentka
Sor Rusak zawsze robi najlepsze przedstawienia !!!:) Ogólnie to ciary przechodziły chyba każdego na tym przedstawieniu ...
Swietny pomysl, mile wspomnienia z tej szkoly. Tak trzymac:-)
Jaka to była niezgodnoœć z regulaminem? proszę powiedzieć
to że Panu Rusakowi zrobiło by się miło jakby to przeczytał?
Na pewno taki występ musiał zrobić wrażenie na wielu, osobiœcie nie byłam i czytam o tym dopiero tutaj. Mój pomysł to zagranie takiego spektaklu w innych szkołach a może nawet w GOK-u?

Waszym zdaniem