ParysĂłw: Nie ma podstaw do nadzoru wojewody

Kazimierz Sionek wysłał do wojewody mazowieckiego skargę na przewodniczšcš RM w Parysowie i na wójt gminy w Parysowie. Domagał się wszczęcia postępowania nadzorczego. Nie zgadzał się bowiem z uchwałami, w których mowa o budżecie gminy za ubiegły rok.
10 lipca były wójt gminy Parysów wysłał pismo do wojewody mazowieckiego, by ten wszczął postępowanie nadzorcze w sprawie stwierdzenia nieważności uchwał Rady Gminy z 28 czerwca dotyczącej zatwierdzenia rocznego sprawozdania finansowego gminy ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2011 rok oraz uchwały absolutoryjnej.
Podczas ostatniej sesji rady gminy radni zapoznali się z odpowiedzią na pismo Hanny Szymkarczyk, kierownika Oddziału Prawnego w Delegaturze – Placówce Zamiejscowej w Siedlcach z upoważnienia wojewody mazowieckiego. Pismo z 19 lipca bardziej stanowi pouczenie, w jakich sprawach należy kierować skargi do wojewody. Województwo bowiem nie doszukało się ze strony oskarżanych znamion zaniedbania, nienależytego wykonywania zadań, naruszenia praworządności lub interesów skarżących, czy przewlekłego lub biurokratycznego załatwiania spraw – które mogą stanowić podstawę do wszczęcia nadzoru.
Niedopuszczalność skargi na przewodniczącą
Jak dowiadujemy się z pisma, przewodnicząca Rady Miasta została oskarżona o niespełnianie swoich obowiązków jako organ, którym to organem wcale nie jest. - Żaden przepis powszechnie obowiązującego prawa nie nadaje przewodniczącemu rady gminy statusu organu, (…) zatem skarga może dotyczyć tylko właściwych organów albo ich pracowników (…). Należy uznać niedopuszczalność skargi na przewodniczącego rady gminy – czytamy w piśmie.
Zadaniem przewodniczącej jest tylko organizowanie pracy rady i prowadzenie jej obrad, z czego Jadwiga Zając wywiązuje się. Skarga jest zatem bezzasadna.
To rada powinna rozpatrzyć skargę na wójta, nie wojewoda
- O ile wojewoda mazowiecki byłby właściwym miejscowo organem do rozpatrzenia skargi na wójta gminy Parysów w sprawach należących do zadań zleconych administracji rządowej, o tyle nie jest rzeczowo właściwy w sprawach sygnalizowanych w piśmie – zaznacza kierownik Oddziału Prawnego, dodając, że skargę winna rozpatrzyć rada. Ponadto wskazane przez Kazimierza Sionka przepisy prawa nie mają zastosowania, jeśli chodzi o wnioski o unieważnienie uchwały rady gminy z powodu jej niezgodności z prawem.
W podsumowaniu listu dowiadujemy się, że wojewoda nie ma podstaw do wszczęcia postępowania i ewentualnie wydania rozstrzygnięcia nadzorczego ze względu na to, że nie on powinien rozpatrywać tego typu sprawy.
Autor: Monika Œwietlińska
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
boze widzisz a nie grzmisz ale mu szkoda niema sie pracy na tyle znajomosci i sie wypisuje glupoty do wojewody nie da ludziom pracowac msciwosi bardzo duzo a nazywaja sie ludzmiuczciwimi
Kazimierzu ale dałeœ plamę. Teraz to już nic ci nie pomoże. Własš głupotę wywaliłeœ na wierzch i będziesz musial z tm głšbem chodzić wsród mieszkańcow. Jako były wójt i radny przy pomocy swojej PISmiennej niedoszlej posłanki winneœ wiedzić co piszeszesz i na jakich artykułach się opierasz. Tak więc zacznij leczenie nog bo na leczenie głowy to już pużno.
Boże, mam nadzieję, ze nie wrócš dawne kłótnie. Tyle się dzieje i oby tak dalej....
Sionka wywalili ze stołka wójta i teraz się mœci na obecnych włodarzy.Kij mu w oko!
Zgadzam się w 100%. Jego czas już przeminš i biedak nie może się z tym uporać. Może jakaœ terapia by mu pomogła. Powinien przemyœleć i zgłosić się do jakiegoœ dobrego terapeuty po pomoc. Pozdro dla Parysowa i nowego Wójta.
I tak oto rzšdziło przez 20 lat gminš małżeństwo S. I tak się zna na prawie człowiek, który skończył zaocznie wydział prawa i administracji UMCS i obnosi się tytułem magistra administracji. I nie ma się czemu dziwić, że prokuratura prowadzi co i rusz jakieœ œledztwo, w którym obwinionym jest były wójt gminy. Jemu to żaden wstyd, bo on wstydu nie ma, ale jego zona pracuje w Starostwie i żeby nie znała podstaw prawa. Panie Kazimierzu, czas zmienić lekarza, i rehabilitantkę.

Waszym zdaniem