Działka sprzedana, PKS ma szansę na rozwój

Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Garwolinie pozyskało ze sprzedaży działki niezbędne œrodki na inwestycje, które majš przycišgnšć nowych klientów i znormalizować sytuację finansowš spółki.
Zarząd spółki miał za zadanie opracować program naprawczy, który skutkowałby poprawieniem kondycji finansowej przedsiębiorstwa i ocenił realne szanse przetrwania PKS. Plan działania powstał. Dotyczy on szeregu zmian w firmie począwszy od zmian w ilości pracowników poprzez zmiany wynagrodzeń aż do pomysłu na rozwój firmy i wygospodarowanie miejsc pod wynajem pomieszczeń i reklam. Ile udało się z założeń osiągnąć?
Są pieniądze na rozwój
Do chwili obecnej PKS na inwestycje wyłożył już 100 tys. zł. Za te pieniądze zintegrowano system zarządzania przedsiębiorstwem, system informatyczny, system automatycznego tankowania stacji paliw. – Są to te rzeczy, które stanowią podbudowę pod dalsze inwestycje, pod te rzeczy, które za chwilę będą robione – mówił Bogdan Kozioł.
Sprzedaż działki za kwotę 410 tys. złotych pozwoli na sfinansowanie działań inwestycyjnych. Od czego spółka rozpocznie? - W najbliższym czasie rozpoczynamy modernizację stacji paliw – mówił prezes PKS, dodając: – Stanowisko tankowania autobusów będzie oddzielone od stanowiska tankowania samochodów osobowych, co zdecydowanie poprawi komfort kierowców.
Dodatkowo, w najbliższych planach jest uruchomienie stacji gazowej. Firma chce wyłączyć z eksploatacji niepotrzebne pomieszczenia. Dzięki takiemu zabiegowi planowane są oszczędności w wysokości nawet 100 tys. zł.
Uwaga, gapowicze!
Prezes PKS podczas konferencji prasowej poruszył problem podróżujących „na gapę”. - Bolączką naszą jest duża ilość gapowiczów, czyli osób, które jeżdżą bez biletów – informował Bogdan Kozioł. Pomimo kontroli wewnętrznej i zewnętrznej spółka nie jest w stanie poradzić sobie z problemem.
Nowy pomysł na zwalczenie problemu? - W sytuacji, gdy wypłata kierowcy będzie uzależniona również od ilości sprzedanych biletów, kierowca będzie zainteresowany pilnowaniem pasażerów – mówił prezes Kozioł. W praktyce oznacza to, że kierowcy będą otrzymywali prowizję od ilości sprzedanych biletów.
Majątek jest balastem
- Firma powinna posiadać majątek, który jej służy i przynosi korzyści – mówił starosta powiatu garwolińskiego, dodając: – Ten majątek, który jest wyłącznie balastem, kosztem, powinien być w jakiś sposób od firmy odjęty.
Podatki za nieruchomości wieczyste przedsiębiorstwa PKS Garwolin wynoszą ok. 140 tys. zł. Dzięki pozbyciu się części nieruchomości spółka zyska pieniądze na dalsze inwestycje. A w planach na przyszłość jest nowoczesna myjnia dla autobusów i dużych samochodów.
Autor: Marlena Rosłaniec
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
A czego nie napisaliœcie kto to kupił? Czy to tajemnica?
znajšc zapędy arbuzów obawiam się, że karty sš już rozdane. Często już bywało w Polsce, że się doinwestowało upadajšcš firmę a potem sprzedawało się ja za grosze z nowym wyposażeniem. Ostatnio pan starosta Chciałowski mówił o prywatyzacji szpitala, to wiele mówi.
A co to sš nieruchomoœci wieczyste?? Ludzie, kto to pisze?
jaki koniec, przecież wyraznie napisane jest jak sie bedzie rozwijac firma w kolejnych latach.
Rozbawiła mnie informacja o tym, że ...w planach na przyszłoœć jest nowoczesna myjnia dla autobusów.... Tylko po co myć te rzęchy, chyba tylko po to, żeby szybciej rdzewiały :)
Jakież imponujšce kwoty: 100 tyœ, 400 tyœ PKS przeznacza na inwestycje, podczas gdy jeden porzšdny autobus kosztuje pewnie ze 2 mln zł...
Nie pomoga płatki róz kiedy firma lezy juz. Taki własnie koniec dla PKS. Juz niektórzy raczki zacieraja by przejac teren a ten jezdzacy złom niech sobie Starosta zabierze razem ze Rysiem S z PSL.

Waszym zdaniem