Pożegnali rok kłótniš

Tak długich i burzliwych obrad jak te, które toczyły się w Maciejowicach na ostatniej sesji w starym roku, próżno szukać w całym powiecie.
XV Sesja Rady Gminy Maciejowice była pełna emocji, niestety, głównie negatywnych. Choć porządek obrad dotyczył wielu tematów, to rozmowy sprowadzały się co chwila do wniosków jednego z radnych dotyczących m.in. problemu wodociągu Domaszew-Bączki.
- Przez trzy lata kilkakrotnie zwracaliśmy się do wójta z prośbą o wybudowanie wodociągu. Chciałbym, żeby w budżecie na 2012 rok było konkretnie umieszczone, że będzie budowa wodociągu – mówił przedstawiciel wsi, na których miałaby zostać zrealizowana inwestycja.
Wójt, Sylwester Dymiński, przez niemal całe spotkanie odpowiadał na takie same pytania radnego: - Nie mogę pojechać do starostwa i pytać czy jest pozwolenie, bo nie mam prawa do dysponowania terenem. Jeśli pan rady nie wie, co to znaczy wystąpić do starostwa o pozwolenie na budowę, to proszę zgłosić się do mnie indywidualnie i wyjaśnię sprawę.
Riposty nie miały końca. Padały nawet zarzuty, jakoby wójt miał spreparować podpis jednego z mieszkańców, który nie wyraził zgody na budowę: - Dzisiaj chcę panu odpowiedzieć, że nie zostały sfałszowane podpisy i niech pan nie podnosi tematu – odpowiadał na zarzuty wójt Maciejowic.
Gdy okazało się, że nie wystarczą radnemu odpowiedzi władz gminy, takową udzieliła prawnik, Jadwiga Piotrowicz: – Pan wójt, widzę, że już trzecią czy czwartą sesję wyjaśnia panu, że nie może po raz drugi złożyć wniosku o pozwolenie na budowę, bo są niekompletne dokumenty. Wynika to z tego, że nie wszyscy właściciele działek, przez które będzie przebiegała linia sieci wodociągów, wyrazili zgodę i podpisali się.
Swoje stanowisko adwokat spuentowała jednoznacznie: - Pan wójt nie może więc wystąpić do starostwa, bo te dokumenty starosta odrzuci i jak będzie wyglądała wtedy gmina?
Gdy atmosfera stała się napięta, a wniosek o umieszczenie budowy wodociągu w budżecie radni przegłosowali 10 do 5 jako niepotrzebny dla gminy, nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji.
Po kilkudziesięciu minutach rozmowy okazało się, że jednak budżet przewiduje pieniądze na dokonanie budowy wodociągu Domaszew-Bączki w wysokości 50 tys. zł, tylko zapisany był w innej postaci, którą radny nie był w stanie samodzielnie rozszyfrować.
Niezadowolony z obrotu sprawy radny, podczas wszystkich kolejnych głosowań nad ustawami okazywał swój sprzeciw lub wstrzymywał się od głosu.
Autor: Marlena Rosłaniec
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Szanowni wyborcy P.Gliwki sami dokonaliÂście takiego wyboru.Nie wstyd wam teraz.
wstyd za co? że inni radni klepiš co wójt karze i cicho siedzš. Panie radny tak trzymaj- władza jest dla ludzi a nie odwrotnie
panie gliwka jesteœ pan głšb i tyle do roboty!!!!
Pan Gliwka myœli że jak założy garnitur i krawat to mu mšdroœci przybędzie. Niestety to tak nie działa p. Radny Gliwka. A póŸniejsze zachowanie identyczne jak w przedszkolu rozwœcieczonego maluszka - nie dostałem zabawki więc będę płakał i tupał nóżkami. Pańska edukacja szkolna już się skończyła - na szczęœcie dla nauczycieli a na nieszczęœcie dla Pańskich wyborców. Zresztš sš sobie warci Gliwka i Kurek. Rozumiem że Kurek skończył edukację na etapie zawodówki ale swojš postawš robi krzywdę innym wykształconym w zawodówkach absolwentom. Znam ich wielu, pracuję z nimi i naprawdę w przeciwieństwie do p. Gliwki i Kurka mówiš do rzeczy i myœlš logicznie.
AleĹĽ amatorszczyzna !!! Dyskutujš o budĹĽecie nie majšc ĹĽadnego pojÄ™cia. Nie dotyczy to tylko pana radnego. PrzecieĹĽ to ĹĽenada- wĂłjt ble, ble, pani prawnik nastepne ble,ble,ble, nastÄ™pnie przewodniczšcy rady? przeprowadza gĹ‚osowanie gdzie wiÄ™kszoœć jest przeciw, póżniej siÄ™ okazuje, ĹĽe rada jest za. PrzecieĹĽ wystarczyĹ‚oby ĹĽeby wstaĹ‚ wĂłjt lub skarbnik /ci co pisali projekt budĹĽetu/ i stwierdziĹ‚, ĹĽe jest to zapisane w innym punkcie!!!!. Amatorszczyzna urzÄ™dasĂłw, prawnik bez wiedzy - zakrzyczeli goÂścia nie majšc pojÄ™cia co wpisali w budĹĽet. Smutna prawda ale duĹĽo urzÄ™dnikĂłw w naszym powiecie to tacy sami fachowcy /fuchowcy/. Patrz Ĺaswkarzew, Ĺ»elechĂłw, ParysĂłw. Ĺ»enada. Pozdrawiam.Ĺ»elechowiak
Panie Gliwka,z poniższego opisu wynika,że jesteœ Pan nie w temacie. Jako radny powinien Pan przed zabraniem głosu się przygotować do wystšpienia i zapoznać się dogłębnie z tematykš zebrania. Po tylu latach w radzie gminy powiniem się Pan tego nauczyć, być może trzeba zmienić doradcę:-)
tradycja kosynierów w Maciejowicach jest cišgle żywa !!!Pozdrawiam!!!!konio
Zapraszam na sesje do urzedu miasta i na sesje rade miasta łaskarzew. tez jest ciekawe i artykul tez bedzie ciekawy

Waszym zdaniem