Debata czy prowokacja?
Posiedzenie Komisji Spraw Społecznych Rady Miasta Garwolin
Co było powodem debaty oświatowej, która odbyła się 17 października w Urzędzie Miasta? Czy, jak sugerował Grzegorz Głowacki, dyrektor SP nr 1 w Garwolinie, spotkanie było tylko pretekstem do publicznych rozmów na temat połącznia szkół, czy może troski o oświatę ze strony radnych, jak mówił radny, Sławomir Michalik?
Debata oświatowa rozpoczęta dość niepozornie, szybko przerodziła się w charyzmatyczną rozmowę. By otworzyć głośną dyskusję, wystarczyło hasło połączenia Szkoły Podstawowej nr 1 w Garwolinie z Publicznym Gimnazjum nr 1 w Garwolinie.
- Nieustannie wzrastają koszty w Gimnazjum nr 1. Kiedy do innych szkół dopłacamy do standardu ok. 2500zł, to do Gimnazjum nr 1 dopłacamy 4883 zł do standardu. Niezasadne jest utrzymywać placówkę jako oddzielny punkt. Gdyby doszło do połączenia ze szkołą podstawową, kwota plasowałaby się na poziomie innych szkół - mówiła Katarzyna Nozdryn-Płotnicka, skarbnik miasta Garwolin.
Podobne zdanie miał dyrektor gimnazjum oraz przedstawiciele Rady Rodziców. - Muszę myśleć przede wszystkim o uczniach i nauczycielach mojej szkoły. Wszyscy jesteśmy za połączeniem tych placówek, patrząc na perspektywę coraz mniejszej liczby osób przychodzących do naszego gimnazjum. Drugie wakacje żyłem w nerwach, czy uda mi się utworzyć chociaż dwa nowe oddziały. Tak jest już drugi rok, choć tendencja spadkowa jest od wielu lat. Niestety, uczniowie najpierw wybierają placówki powiatowe - mówił Grzegorz Żołądek-Skupniewicz. O połączeniu placówek mówi się już od trzech lat. Próby utworzenia zespołu szkół stanęły w miejscu.
- Dajcie nam trochę spokoju! Jako dyrektor szkoły jestem już tym bardzo zmęczony. My chcemy tylko spokojnej pracy - mówił zrezygnowany dyrektor SP nr 1 w Garwolinie, Grzegorz Głowacki.
Podobnie jak dyrektor, grono pedagogiczne podstawówki są przeciwni łączeniu szkół. - Poświęciłem tej szkole 30 lat pracy. Kocham tę placówkę, jestem bez reszty jej oddany. Staram się prowadzić ją jak najlepiej, a obciążanie nas za wasze winy jest nie w porządku - dodał Grzegorz Głowacki.
Słowa dyrektora podstawówki nie zrobiły jednak wrażenia na burmistrzu, który zapowiedział zwrócenie się do Rady Miasta o podjęcie stosownej decyzji, by placówki połączyć. - W chwili obecnej funkcjonowanie tego gimnazjum jest wyjątkowo trudne. Utrzymujemy szkołę w sztuczny sposób. Połączenie tych placówek byłoby szansą na przetrwanie. Poza tym łatwiejszy byłby system zarządzania – mówił Tadeusz Mikulski.
Burmistrz obiecał, że niebawem złoży formalne pismo do Rady Miejskiej z prośbą o podjęcie decyzji o połączeniu szkół i utworzeniu zespołu. Obecnie w szkole uczy się 107 uczniów, z którymi pracuje 23 nauczycieli - na pięciu uczniów przypada jeden nauczyciel.
Organ prowadzący szkoły nie przewiduje likwidacji etatów nauczycielskich, jedynie etaty administracyjne, które zaburzają w tym przypadku racjonalne wydawanie pieniędzy.
Autor: Katarzyna Papiewska
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 5
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Czytam ten tekst i jestem zdziwiona jak duża różnica w dopłacie jest między szkołami. Moje dziecko jest w dwójce - dlaczego nie może mieć dopłaty w wysokoœci 4883? Moje dziecko mogłaby jeŸdzić na basen, do teatru w ramach szkoły - podatki przecież płacę te same! Jeœli nie można sprawiedliwie każdemu dodać, to znaczy, że komuœ trzeba ujšć - to chyba logiczne i nie wiem nad czym tu się jeszcze zastanawiać? Jeœli jest możliwoœć połšczenie, a jest, bo to ten sam budynek, to w czym problem?
W czym jest problem? Gimnazjum ma za mało uczniów. Problem jest w efektywnym zarzšdzaniu gimnazjum. Coœ jest chyba nie tak z skoro dzieci/rodzice wybierajš inne Gimnazja.....
I tyle.
Panie Przewodniczacy Rady Miasta prosimy zadbaj Pan o tę szkołę o dzieci mieszkajšce w pobliżu ,mam na myœli też Gimnazjum.W tak ważnej sprawie proszę wspólnie z P.Burmistrzem podjšć decyzję.Nie możę być tak,że kiedy rada miasta i władze chcš zadbać o tę szkołę jeden z dyrektorów blokuje ,na siłę robi spęd ludzi nie znajšcych problemu,zastraszonych jak to miało miejsce ostatnio na komisji.Podobno z ust jego nie padło nic mšdrego jak wzmocnić gimnazjum liczebnoœciš uczniów a to przecież tylko zależy od dyrektora szkoły podstawowej.Panie Janiec zrób Pan krok do przodu i zapytaj p.dyrektora dlaczego blokuje dzieciom ze szkoły podstawowej pójœcie do gimnazjum,szkoły tak dobrze wyposażonej a majšcej dobrych nauczycieli.Wielu rodziców i nauczycieli ze szkoły podastawowej chętnie by nad tym popracowało ale bojš się szefa i tego że nie będš miały pracy,milczš .Pan może przywrócić normalnoœć i za to Panu podziękujemy rodzice i nauczyciele. upoważniony rodzic w porozumieniu z innymi osobami w tym i nauczycielami.Dziękujemy.
Uważam, że Gimnazjum ma złe wyniki i opinię. Dlatego jest tam mało uczniów. Dlaczego łšczyć dobrze funkcjonujšcš placówkę (Szkoła Podstawowa) z deficytowym Gimnazjum. Może zmienić Dyrektora Gimnazjum???
Nikt tutaj nie mówi ,że miasto miasto jest poœrednikiem pieniedzy z ministerstwa do gimnazjum katolickiego. Misto otrzymuje sbwencję tak jak dla soich uczniów a zobowiazane jest ustawowo przekaza㠜rodki takie jakie sš koszty kształcenia ucznia w gimnazjum miejskim. Tak więc dodatkowo z kasy miasta wypłacane sš dodatkowe œrodki na utrzymanie uczniów gimnazjum katolickiego, a poniešż kształcenia w gimnazjum miejskim jak wunika z debaty jest bardzo wysokie stšd widaćże oprócz subwencji miasto do każdego ucznia gimnazjum katolickiego dodatkowo dopłaca około 5 tysięcy złotych Jeœli te dane sš takie jak podaje artykuł to to jest rzecz skandaliczna i co na to radni i władze miasta, które cišgle narzekajš na braki pieniędzy.
Zespół powinien być już dawno.Nauczyciele SP 1 będš przeciwni łšczeniu bo to naturalne z ich punktu widzenia ,ale mimo to powinien być zespół szkół
sami dobrze wiecie, że zmiany na lepsze w Garwolinie zastały pochowane wraz z wyborem na burmistrza p. Mikulskiego. Dla jasnoœci nigdy nie byłem, za żadna opcjš. Ja tylko uważnie obserwuję to co sie dzieje w Garwolinie. A nie dzieje sie nic. Poza kilkoma głupimi inwestycjami typu œcieżka rowerowa za kilka milionów. Mieszkańcy mieli możliwoœć coœ zmienić i pozostali przy starym. Teraz będa narzekać. Nie majš prawa. Wszyscy wiedzš, że w Garwolinie od wielu lat panuje pewna klika ludzi, którzy sš ze soba powišzani. To jest typowy układ. Każdy każdemu coœ. Sš to zazwyczaj starzy garwolacy zwani potocznie edokami, którzy się wzajemnie wspierajš. Nie bez znaczenia jest też grupa starych komuchów. I to wszystko działa jak w układzie naczyń połšczonych. Ten będzie dyrektorem tego, tamten tamtego. Ten dostanie taki kontrakt, drugi inny. I to jest ten beton, który należałoby zburzyć. Do póki ci sami ludzie ze swoimi interesikami będa u władzy puty nic sie w Garwolinie nie zmieni. Wystarczy przeœledzić kto dostaje ważne kontrakty, stanowiska, etc. Szkoda słów. A dyrektor szkoły jest tylko jednym z małych elementów tej układanki.
Popieram przedmówczynię o zmęczeniu materiału. Czas na zmiany niech młodoœć zwycięży . Myœlę że i z innych względów będzie to dobra okazja do połšczenia szkół i likwidacji etatu dyrektora podstawówki.
To niech Pan Dyrektor idzie na emeryturę, jak czuje się taki zmęczony i da innym, młodszym wykazać się.
Wypowiedż Dyr.Głowackiego jest nijaka,czas na odpoczynek,niech Pan nie męczy nauczycieli i dzieci ,zmęczenie i lata pracy dajš znac

Waszym zdaniem