KurierGarwoliński.pl

czan maj 2022

Wiadomości z Garwolina

Moja krew - twoje życie

Dodano:
garwolin - Moja krew - twoje życie

Chcesz uratować czyjeœ życie? To proste! Wystarczy podzielić się tym co masz. Krew to symbol życia, to bardzo cenny surowiec, niezbędny do funkcjonowania organizmu. Nie każdy jednak wie, że oddawanie krwi nie wišże się z żadnym ryzykiem.

Do oddziału terenowego nr 49 RCKiK przy Powiatowym Szpitalu w Garwolinie zgłasza się dziennie 15-20 osób. - Są to ludzie w różnym wieku, różne są też powody dla których się tam zjawiają - tłumaczy doktor Wiesław Struzik, kierownik Punktu Krwiodawstwa w Garwolinie. Jedni oddają krew po to, żeby dostać zwolnienie ze szkoły lub wolny dziś w pracy. Inni robią to, bo takie wartości wynieśli z domu. Są jednak tacy, którzy chcą pomagać innym, którzy rozumieją jak ważną inicjatywę reprezentują.
- Oddaję krew, bo chcę pomagać innym. Mnie nic się nie stanie, a innym może to bardzo pomóc. Kiedyś ja mogę potrzebować krwi i może dostanę swoją, kto wie - mówiła Ewelina, która dziś pierwszy raz w życiu oddawała krew.

Wśród krwiodawców w garwolińskiej jednostce najwięcej stanowi młodzieży ze szkół ponadgimnazjalnych, strażacy i policjanci.
W całej Polsce w ubiegłym roku krew oddało blisko 690 000 osób, jak na 38 – milionowy naród to wciąż jednak za mało. 

REKLAMA:


Oto kilka faktów na temat oddawania krwi:
Krwi nie da się wyprodukować w sposób laboratoryjny, oddawanie krwi jest całkowicie bezpieczne, oddanie jednej jednostki krwi jest obojętne dla zdrowia dorosłego człowieka, nie trzeba znać swojej grupy krwi ani wykonywać specjalistycznych badań na własną rękę, oddawanie krwi nie uzależnia, krew oddaje się nieodpłatnie, w skali kraju krwi nie może zabraknąć.

Pamiętajmy, że krew jest najcenniejszym darem, jaki możemy ofiarować drugiemu człowiekowi. Oddawanie krwi daje satysfakcję i jest godne naśladowania - warto więc podzielić się częścią siebie i być lepszym człowiekiem.

Wśród nas jest wielu honorowych krwiodawców, choć może nie zawsze o tym wiemy. Z jednym z nich rozmawiała Marlena Rosłaniec.
Paweł Rosiak to 24-letni strażak z Garwolina. Od 6 lat oddaje krew, dziś to już ok. 11 litrów. Ile ratował osób? Tego nigdy się nie dowie, ale jak twierdzi - nie było reklamacji na jego krew, więc będzie robił to dalej.

Kiedy pierwszy raz oddałeś krew?
Pierwszy raz oddałem krew gdy miałem 18 lat. Organizowana była akcja w garwolińskiej straży, do której się przyłączyłem. Wiadomo, był stres i obawy, ale poszedłem. Jak się okazało  najgorzej było gdy wbijali mi igłę.

Dlaczego to robisz? Co tobą kieruje?
Robię to charytatywnie i nie oczekuję nic w zamian. Kieruje mną chęć pomocy innym, chcę żeby moja krew komuś pomogła, a może nawet ocaliła życie.

Czy systematycznie chodzisz do oddziału krwiodastwa?
Staram się regularnie chodzić i oddawać krew, 3-4 razy w ciągu roku. Oddaję ją też, gdy w Garwolinie przeprowadzane są różne akcje, takie jak w Dni Garwolina, gdzie pojawia się autobus krwiodastwa. Krew oddawałem, gdy byłem w wojsku i oddaję teraz gdy jestem strażakiem.

Czy namawiasz znajomych do brania udziału w takich akcjach? Co poradziałbyś komuś kto pierwszy raz idzie oddać cząstkę siebie?
Tak, namawiam. Najczęściej wtedy gdy ktoś ze znajomych potrzebuje krwi. Wtedy staram się namówić jak najwięcej osób, żeby pomogli. I pomagają. Mało kto odmawia. Ludzie chcą czuć się potrzebni i chcą pomagać. Jeśli ktoś idzie pierwszy raz to naprawdę nie masię się czego bać. Najtrudniejszy jest pierwszy raz, a potem już chęć pomocy jest silniejsza niż strach.

Czy zrezygnujesz kiedyś z tej inicjatywy?
Nie, nie planuje zrezygnować z oddawania krwi. Niektórzy mówią, że organizm się przyzwyczaja i potem trzeba ciągle oddawać krew, ale ja tak nie uważam. Chcę pomagać i będę to robił.

Czy zauważyłeś kiedykolwiek jakieś powikłania po zabiegu?
Nie nigdy na nic się nie skarżyłem. Czasem tylko organizm może być osłabiony, albo może trochę kręcić się w głowie, ale szybko to mija. Są też kropelki, które poprawiają krążenie krwi i szybko stawiają na nogi.

Czym powienin charakteryzować się odpowiedni krwiodawca?
Przede wszystkim zacznijmy od tego, że każdy może zostać krwiodawcą. Każdy kto chce pomagać i żyć ze świadomością, że dzięki mnie żyje może ktoś jeszcze. Krwiodawca nie musi mieć cech szczególnych, wystarczy trochę chęci, 18 lat i zdrowy organizm.


Odwiedź nas na facebooku

Galeria 11

Waszym zdaniem

Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.

(, #IP 4699cb6ffc) Odpowiedz

Wszystko było by fajnie, ale oddawanie krwi powinno trwać maksimum godzinę, a w szpitalu w Garwolinie może to trwać nawet pół dnia, ponieważ zazwyczaj trzeba czekać nawet kilka godzin aż łaskawie zjawi się lekarz, żeby zmierzyć temp. i ciœnienie. Powinni zwrócić na to większš uwagę i przestać marnować cenny czas krwiodawców, którzy poœwięcajš się dla innych