Szeœć lat bez Jana Pawła II
Czy po stracie papieża Polaka jesteœmy dzœ choć trochę lepsi?

2 kwietna 2005 roku godzina 21:37 – ta chwila wielu ludziom na całym świecie na zawsze utkwiła w pamięci. Dokładnie sześć lat temu na oczach milionów umierał Papież Jan Paweł II. Wydawało się wówczas, że czas stanął w miejscu, że wszystko tak nagle przestało się liczyć...
Były to chwile kiedy w magiczny niemal sposób ustawały spory i waśnie. Ludzie zjednoczeni w bólu stawali się dla siebie lepsi i wyrozumialsi. Panowała cisza, która w tamtych chwilach była bardziej wymowna niż jakiekolwiek słowa.
Deklarowaliśmy się jako pokolenie JPII, do którego chciał należeć niemal każdy. Ustawialiśmy znicze, odwiedzaliśmy kościoły, stawialiśmy pomniki - niejednemu ciekły szczere łzy.
Dziś, po sześciu latach nasuwa się pytanie: co pozostało z tamtego czasu? Czy lekcja jaką było nas życie a potem naznaczona symbolami śmierć papieża Polaka została odpowiednio wykorzystana? Ile nam zostało z tej wielkiej ciszy, pustki i zamyślenia?
Warto wrócić dziś do tamtych chwil...
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
niestety chyba niewiele pozostało w nas z tamtego czasu. Już po pogrzebie Ojca Œwiętego wróciło "normalne" życie a więc spory i kłótnie. Szkoda że Polacy potrafiš się jednoczyć tylko na chwilę i chyba nawet trochę na pokaz.

Waszym zdaniem