ÂŚledztwo w sprawie tragedi

Prokurator Rejonowy w Garwolinie wszczšł œledztwo w sprawie wypadku z dnia 9 paŸdziernika br., który miał miejsce na przejeŸdzie kolejowym w Kolonii Górki (gm. Garwolin).
Jak ustalono kierujący samochodem osobowym marki Audi A.W, w czasie, gdy rogatki ochronne na strzeżonym przejeździe kolejowym nie były opuszczone, wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg relacji Lublin-Szczecin.
Kierowca pojazdu doznał obrażeń ciała skutkujących jego zgonem. Podróżująca wraz z nim żona doznała obrażeń ciała. Z wstępnych ustaleń wynika, iż niespełna dwuletnia córka małżonków W., także obecna w samochodzie w chwili zdarzenia, nie doznała żadnych obrażeń ciała.
Wstępnie przyjęta wersja wskazuje, iż dróżnik obsługujący przejazd kolejowy z nieznanych jeszcze przyczyn, zbyt wcześnie podniósł rogatki ochronne. Zarówno dróżnik jak i maszynista pociągu w chwili wypadku byli trzeźwi.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Siedlcach
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
i co że prowadzone jest œlectwo jak w tym samym miejscu był taki sam wypadek JLE LUDZI MUSI ZGINĽĆ ŻEBY COS Z TYM ZROBIĆ!!!!
powiedz to żonie zmarłego... jak trzeba uzyskać pozwolenie to juz się nie chce? i dziwić sie że PKP upada i jest od lat nie rentowne...
rok temu wieczorem jadšc do Górek od str Czyszkówka wjechałem na przejazd i ze zdziwieniem zauważyłem pędzšcy od str Warszawy pocišg... to raczej dziwne, bo po co te rogatki ...
To wszystko to pic na wodę krzaki były i sš nadal a kiedy je wytnš?????????????????. To chyba marzenia kierowców, ale za marzenia się nie płaci.
Jakby ktoœ jeszcze nie wiedział krzaków już nie ma a widocznoœć jest teraz dobra.Ale trzeba było takiej tragedii żeby krzaki były usunięte.
no to trza sie o takie pozwolenie postarać.....
na to potrzebne jest zezwolenie ministerstwa Âśrodowiska
To prawda - to ze sš rogatki nie znaczy że można œmigać nie patrzšc na nic. Jednak PKP mogłoby również wykazać odrobinę dobrej woli i trochę przycišć/wycišć krzaki rosnšce przy przejeŸdzie. Niewiele ale poprawiłoby widocznoœć.
Ta tragedia nic nikogo nie nuuczyła. Wiele samochodow tam prrejeżdzajšcych wcale sie nie zatrzymuje .To jest tylko urzšdzenie, a drużnik to czlowiek ktory może zaslabnšc i co wtedy Troche wyobrazni drodzy kierowcy. Spiesz się powoli.Życie jet tylko jedno i warto o niego dbać.

Waszym zdaniem