Trwajš poszukiwania zaginionej
20 sierpnia br. Martyna Barcikowska (19 lat) wyszła z domu w Pilawie i do chwili obecnej nie powróciła.
Rysopis zaginionej:
Wiek z wyglądu 20 lat, wzrost 164 cm, średnia budowa ciała, włosy czarne. Ubrana była w niebieskie jeansowe spodnie, szarą koszulkę z krótkim rękawem oraz klapki "japonki" koloru brązowego. Zabrała ze sobą czerwono-czarną torbę podróżną.

Ktokolwiek posiada informacje o osobie zaginionej proszony jest o kontakt z najbliższą jednostką Policji lub Komendą Powiatową Policji w Garwolinie tel. (025) 6840200 lub 112
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
jakieœ szczegóły: żyje??
tak podobno znaleziona....
znalazła sie
Młoda i glupia a nikt sie nie zastanowi ze moze krzywda jej sie dzieje. Podobno do Francji ja wywiezli do domu publicznego przeciez grozili jej rodzinie spaleniem domu zeby sie z nie kontaktowali...tak slyszalam
doszły słuchy że Martyna przebywa w poznaniu lub okolicach jego i podobno z własnej woli tam pojechała
Nie znalazła się jeszcze
tak słyszałam
mam pytanie znalazła się już
Czasem zastanawiam się co takim osobom siedzi w głowie. Majš ledwo skończone 18 lat i co takiego sobie wyobrażajš? Czy œwiat przywita ich z otwartymi rękoma? Czy będzie im się żyło lekko i dostatnio przy minimalnym wysiłku? Zderzenie z rzeczywistoœciš może być dla niej bolesne. OK, jest dorosła, może mieć doœć życia w tym mieœcie, chce spróbować czegoœ nowego. Jest dorosła, rodzice nie powinni jej zatrzymywać, ale niech na Boga poinformuje gdzie może się znajdować, kartkę zostawi. Niech wyjeżdża gdzie chce i na ile chce, ale niech zostawi œlad. Jej postępowanie może być objawem pewnej niedojrzałoœci. Znam przypadek nastolatki, która o mały włos nie wylšdowała w nocnym klubie w Rotterdamie. Była niepełnoletnia, a miała już wyrobiony dowód osobisty. Miejmy nadzieję, że ta dziewczyna zrozumie w końcu swój błšd i wróci z własnej woli i Życzmy tego jej rodzinie, która cierpi najbardziej. Pomimo dobrych chęci nie zawsze da się upilnować dziecka, tym bardziej pełnoletniego dziecka.
ja też co nie co wiem o tej dziewczynie... agenciara to z niej niezła jest, więc wcale bym się nie zdziwiła jak by gdzieœ zabalowała... szkoda tylko że taka to nie zastanowi się że wszyscy dookoła się martwiš o niš
znalazła się już?
Znam Jš. Dzień Przed Jej Zaginięciem Widziałam Jš na PKP w Pilawie z Jakimœ Chłopakiem.
Nie wiem czy to dokladnie poszukiwana ale 23 sierpnia bedšc w Warszawie w szpitalu "Szpital kliniczny dziecištka Jezus" wydaje mi się że dana osoba była na korytarzu pod pokojem 113. To jest chirurgia twarzowo-szczękowa.
zabrała torbę to pewnie uciekła. może potrzebuje trochę czasu na przemyœlenia... z pewnoœciš niebawem się skontaktuje z rodzinš, zrozumie, że się martwiš. Dużo siły, cierpliwoœci i dobrych wiadomoœci dla rodziców!

Waszym zdaniem