Oni byli w Katyniu

Wśród delegacji przybyłych 10 kwietnia do Katynia byli również przedstawiciele z Garwolina. Marek Mucha – Przewodniczący Rady Naczelnej Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”, hm Piotr Bogusz, phm Jerzy Żochowski, dh Rafał Kaczmarczyk, dh Tomasz Kempka i dh Sławomir Giska pojechali do Katynia specjalnym pociągiem wraz z innymi delegacjami z Polski. Harcerze byli oficjalną delegacją, byli też odpowiedzialni za organizację i pomoc podczas samej uroczystości. Jeden z harcerzy opowiedział nam o tym, jak informacje o tragicznych wydarzeniach docierały do zgromadzonych nad mogiłami Polaków.
Do Smoleńska dotarli około szóstej nad ranem a do samego Katynia - około godziny ósmej. Od razu udali się na cmentarz, aby obejrzeć mogiły zamordowanych w 1940 roku polskich oficerów.
Niedługo potem, jak twierdzi nasz rozmówca pan Marek Mucha powstało duże poruszenie i zamieszanie. Obecni na miejscu dziennikarze nerwowo rozmawiali przez komórki, do zgromadzonych docierały tylko urywki rozmów. Słyszeli, że dużo ludzi zginęło, ale nie wiedzieli ile i kto. Wiele obecnych na cmentarzu osób zaczęło płakać.
„Rozpoczęła się spontaniczna modlitwa: wieczny odpoczynek racz im dać Panie... i koronka do Miłosierdzia Bożego zainicjowana przez jakiegoś księdza. Widzieliśmy ludzi, którzy ściskają w jednej dłoni różaniec i odmawiają kolejne „Zdrowaś Maryjo”, a w drugiej trzymają komórki by choć trochę dowiedzieć się na temat wypadku.”
„Około godziny dziesiątej trzydzieści rozpoczęła się msza św. Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta Pan Jacek Sasin poinformował, że wydarzyła się okropna katastrofa... Nie podawano informacji o ofiarach, ale znaki były wymowne: flaga, później wieniec na miejscu przewidzianym dla Pana Prezydenta, na sztandar założono kir, na krzesełkach przygotowanych dla pasażerów samolotu kładzione były flagi... Zupełnie spontanicznie, nie wiadomo skąd się wzięły…”
„Homilię wygłosił franciszkanin o. Ptolemeusz, proboszcz parafii katolickiej w Smoleńsku. Rozpoczął zdaniem: „To nie tak miało być, te miejsca nie miały być puste” potem z emocją w głosie apelował o zgodę narodową, wzywał do modlitwy...”
„Po Mszy każdy indywidualnie składał wieńce, panowało duże zamieszanie. Ogłoszono szybszy niż planowano powrót do Polski. Harcerze pomagali w organizacji.”
„Wracając do domu wszyscy czuliśmy chłód śmierci. Słyszeliśmy, że wiele osób jadących z nami w pociągu straciło kogoś bliskiego... Już wtedy czuliśmy, że staliśmy się świadkami wydarzeń, o których dzieci uczyć się będą z podręczników.”
„W rosyjskim radiu usłyszeliśmy, że samolot leciał na uroczystości w Katyniu, gdzie rozstrzelano polskich oficerów.”
Pan Marek wspomina również rozmowę z przewodniczącym Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej Michałem Budkiewiczem, który powiedział mu, że jeszcze kilka dni temu on i jego koledzy byli na liście pasażerów prezydenckiego samolotu. - Śmierć przeszła tuż obok nich.
W drodze powrotnej pan Marek dostał smsa od kolegi - Białoruskiego Naczelnika Skautów Europy : „Czuwaj! Modlimy się za poległych Polaków”. Harcerze z Garwolina w intencji zmarłych odmówili kompletę i odśpiewali „Witaj Królowo Matko Miłosierdzia”.
Około godziny ósmej specjalny pociąg dojechał do Warszawy. Harcerze wraz z kolegami z ZHP i ZHR utworzyli na peronie krąg i wspólnie pomodlili się jeszcze raz za ofiary Katynia.
Tuż przed godziną dziesiątą dotarli do Garwolina i udali się na mszę św. odprawianą w intencji tragicznie zmarłych rodaków.
Garwolińscy harcerze zamierzają czynnie włączyć się w uroczystości pogrzebowe, aby móc w ten sposób oddać hołd poległym w lotniczej katastrofie rodakom.
fot. Marek Mucha
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 14
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
WYRAZY NAJGLEPSZEGO WSPOLCZUCIA DLA RODZIN WSZYSTKICH KTORZY ZGINELI W KATASTROFIE SAMOLOTU NASZEGO PREZYDENTA

Waszym zdaniem