Polaku pamiętaj!

Wczoraj w Garwolinie odbyły się uroczystoœci upamiętniajšce 70. rocznicę masowych deportacji Polaków na Syberię oraz zbrodni katyńskiej.
Pierwszym akcentem czwartkowych uroczystości była msza święta w kościele p.w. Przemienia Pańskiego. Eucharystii przewodniczył ks. prałat Ryszard Andruszczak – honorowy patron obchodów.
Na główną część spotkania organizatorzy zaprosili do sali widowiskowej Centrum Sportu i Kultury.
- Dla Niemców Polacy byli wrogiem jako nacja, dla Sowietów wrogiem były tzw. klasy społeczne. Efekt był jednak ten sam – ginęły miliony ludzi. Zbrodnia katyńska, deportacje, łagry pozbawiły nas prawdziwych elit, czego skutki odczuwamy do dziś – rozpoczął Robert Kuźbida, nauczyciel historii w garwolińskim Katolickim Liceum Ogólnokształcącym. – Wydarzenie te nie są w pełni obecne w świadomości naszego społeczeństwa. Dlatego uznaliśmy, że trzeba uzupełnić narodową pamięć, o to co wydarzyło się na Wschodzie – dodawał.
Zgromadzeni na sali przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych, młodzieży oraz kombatantów obejrzeli spektakl teatru „Od Czapy” zatytułowany „Widziałem. Przeżyłem. Ty pamiętaj.” Program artystyczny poruszał swoją wymową. Tym bardziej, że o wydarzeniach sprzed 70 lat mówiły dzieci i młodzież. Fragmenty obozowych pamiętników, piosenek czy przywoływane fakty historyczne wywoływały u widza, w każdym wieku, łzy wzruszenia. Reżyserem spektaklu była pani Anna Żochowska, opracowaniem muzycznym zajął się Julian Czaporowski, a na scenie gościnnie wystąpił m.in. Wojciech Baduchowski.
W drugiej części spotkania do zebranych przemawiał prof. Jerzy Eisler. Historyk Polskiej Akademii Nauk i Instytutu Pamięci Narodowej mówił o masowych deportacjach Polaków na Sybir i zbrodni katyńskiej. Według danych z otwartych po wojnie rosyjskich archiwów, na przymusowe prace do Związku Radzieckiego wywieziono z Polski 400 tys. osób. Choć nieoficjalne źródła mówią o liczbie rzędu setek tysięcy, a nawet 1,5 miliona. – Jesteśmy jedynym państwem na świecie, które na raz prowadziło wojnę z tamtymi dwoma – mówił uczony. W dalszej części spotkania głos zabierali także kombatanci.
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 14
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
a gdzie mĂłj komentarz??
Nie ujmujšc nic z wagi spotkania z prof Eislerem, dobrze, ze wspomniano o wszystkim, bo trudno nie docenic tego, co przedstawiła młodzież, co naprawdę poruszyło i dodało realizmu teoretycznym rozważaniom. A dla wielu, zwłaszcza młodych największa wagę miało spotkanie z uczestniczkami wydarzeń sprzed 70 lat, paniami Majewskš i Żurawek. To ich autentycznie poruszyło i dało wiele do myslenia. Piszę z perspektywy osoby pracujšcej z młodzieża. Ukłony dla organizatorów, zwłaszcza dla inicjatorów, że chcieli poœwięcić wiele trudu, by te wydarzenia w ogóle zaistniały w naszekj œwiadomoœci. Szkoda , ze tak szybko relacja zniknęła z łam portalu
najważniejszš osobš był tam profesor Eisler, ale autor artykułu przedłożył kolalny patriotyzm nad sparwy ważniejsze. a szkoda.

Waszym zdaniem