''Pola nadziei'' w Garwolinie

Otwockie Towarzystwo Opieki Paliatywnej co roku organizuje akcję pod hasłem „Pola nadziei”. Liczba osób, które się w niš włšczajš sukcesywnie się zwiększa. W tym roku „Pola nadziei” zasadzili także uczniowie z dwóch garwolińskich szkół.
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 2
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
Publiczna Szkoła Podstawowa w Górznie też posadziła żonkilowe "pole nadziei".
Przecież to też jest nauka i to bardzo ważna. Nie wszystkiego można się nauczyć z ksišżek. Sš to fajne inicjatywy,które uczš nasze dzieci wrażliwoœci i wolontariatu (nie wszystko za pienišdze). Popieram. Gratulacje dla tej Pani Wojtasiewicz za pomysły i chęci.
moim zdaniem trochę odpoczynku nie za szkodzi a i my kiedyœ byliœmy w ich wieku i też chodziliœmy na takie akcje więc nie pierniczcie mi tu o jakiœ korepetycjach bo jak by wracały do domu o 20 to by miały czas na naukę a nie tylko seks im w głowie i imprezy potem widać jak to się kończy wypadkiem i œmierciš albo cišżš a wyjœć to gdzieœ w weekend a nie w tygodniu
żyję w wolnym kraju i nikt nie będzie mi zabraniał, co mam pisać a co nie !!!!!!!!!!!!!!
chyba nigdy nie chodziłaœ do budy, choć tyle radoœci ma człowiek, że sobie pooddycha œwieżym powietrzem, pięknie - proponuję codziennie takie akcje i co najwyżej 3 lekcje dziennie, i tak nie nauczymy się więcej niż nam będzie potrzeba. Aby było zdrowie.
Sš też GODZINY Z WYCHOWAWCĽ, GODZINY WYCHOWANIA FIZYCZNEGO i rodzice nie muszš póŸniej wysyłać swoich dzieci na korepetycje ;))
A kiedyż to uczniowie sadzili te żonkile? Czy nie aby w czasie lekcji, którš powięconš na chwalebnš akcję, ale jednak nie po to dzieci chodzš do szkoły. Wszelkie akcje - tak, ale poza godzinami dydaktycznymi. Czy wolicie - drodzy rodzice - cišgle płacić za korepetycje? I nie piszcie, że to szczytny cel, że to parę godzin itd. Lekcja to œwięta sprawa.

Waszym zdaniem