Dni Powiatu inne niż zwykle
Coroczne obchody Dni Powiatu tym razem wyglšdajš zupełnie inaczej. Starostwo podjęło decyzję, że œwięto Powiatu będzie się w tym roku obchodzone razem z Ogólnopolskim Przystankiem „PaT”. Jedni mówiš, że to lepiej, inni – że gorzej. Na pewno jest inaczej.
W poniedziałek odbył się koncert poezji śpiewanej zespołu Czerwony Tulipan, we wtorek na scenie wystąpiła łódzka grupa Filids, grająca muzykę irlandzką. W środę wieczorem odbyło się spotkanie autorskie z Tomaszem Łysiakiem, autorem trylogii „Kroniki szalbierskie”, dziennikarzem Radia Wawa, dobrze znanym szerszej publiczności z audycji „DeDektyw Inwektyw”. Tomasz Łysiak opowiadał o swoich radiowych początkach, miłości do książek, którą zaszczepili w nim rodzice oraz o wielkiej fascynacji średniowieczem. Trzeba przyznać, że potrafił przykuć uwagę słuchacza. Opowiadał z taką pasją, że pewnie nie jedną osobę mocno zainteresowały wieki średnie. Autor „Szalbierza” i „Bliznobrodego” właśnie przygotowuje ostatnią część trylogii, która ma się ukazać na jesieni.
W budynku szkoły i na placu przed nim można było podziwiać efekty warsztatów tanecznych oraz wokalnych. Uczestnicy przed wczorajszym finałowym pokazem bardzo mocno pracowali do późnych godzin wieczornych. Ściślej do 22.00, bo wtedy właśnie rozpoczął się koncert Jarosława Chojnackiego, na który wszyscy uczestnicy czekali od pierwszego dnia. Choć pogoda nie sprzyjała plenerowym imprezom pod sceną zgromadziła się duża grupa słuchaczy, nie tylko Przystankowiczów. A finałową piosenkę „Nie wracajmy jeszcze na ziemię”, która była hymnem całej akcji, wszyscy zaśpiewali razem z artystą.
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 8
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
A cóż ta impreza miała wspólnego z promocja powiatu i jego mieszkańców. Lepiej by zrobić dni chleba czy czegoœ innego to chociaz zareklamowało by sie rodzimych producentów. Podobnie wygladajš dożynki garwolińskie przypominajšce dzień morza obchodzony w górach. Ilu w Garwolinie pozostało rolników.
Ja też zastanawiam się dla kogo te Dni Powiatu zostały zorganizowane. Chyba jedynie dla urzędasów z ministerstwa, policji ,prokuratury i samorzšdu powiatu, którzy licznie stawili się przyodziani w garnitury, jakby byli na paradzie ku czci. Sam wyglšd tego zadufanego w sobie towarzystwa œwiadczył, jak ogromna jest przepaœć między nimi a pełnymi entuzjazmu i pasji młodymi ludŸmi, którzy poprzez sztukę teatralnš chcš wyrazić swoje emocje i poglšdy. Obawiam się,że to towarzystwo "sztywniaków" w garniturach niewiele zrozumiało z ich przekazu. Najważniejszym dla nich było "wylansować się" na tle młodzieży.Dlatego też Dni Powiatu odbyły się bez zbędnych im mieszkańców powiatu.Na szczęœcie już niedługo następne wybory!
Zastanawiam się czy pan starosta jest człowiekiem odpowiedzialnym, a może zupełnym ignorantem???
I znowu Starostwo wykazało sie kunsztem w ignorancji, bo jak wytłumaczyć to ze starosta zaprasza na uroczyste spotkanie na godz. 20.00 a zaczyna dwie godziny wczesniej. Na dodatek sam gospodarz starosta o 20.00 sie nie stawia.
PAN STAROSTA NAPRAWDÄ POTRAFI,OPOWIADA WSZYSTKIM GĹODNE KAWAĹKI Z DZIWNYM UÂŚMIECHEM NA TWARZY, ALE POWOLI SIÄ ODKRYWA TZN. LUDZIE GO POZNALI.
Pytanie dla kogo te dni starostwo zorganizowało za nasze poieniadze , bo przecież nie dla mieszkanców naszego powiatu. Bankiet na prawie 400 osób to chyba nie dla zwykłych ludzi. A podobnież ,że w ostatnim dniu to starostwo zupełnie nie radziło sobie z organizacjš. Goœci na bankiet zaproszono na 20 a imprezę rozpoczeto o 18.30.Nawet starostowie podobnież w tym bałaganie nie mogli się odnaleŸć.
I jak zwykle mieszkańcy dowiadujš się jak już jest po ptokach! Jakoœ miasto Garwolin, które niedawno organizowało dni miasta z avonem potrafiło się wczeœniej zareklamować i zaprosić mieszkańców, a powiat jak zwykle się wypišł na maluczkich.
WIADOMO MIETNE TO VICEK STAROSTA.Wozniak ty nic nie robisz w urzedzie siedzisz tylko u dyrektorki w "oswiacie" z telefonem przy uchu "Konia z rzedem" temu co zastanie Staroste w gabinecie-taki pracuÂś >KONIK POLNY<
KLAPA,PAT, KLAPA, FIASKO?

Waszym zdaniem