Mimo, że w kalendarzu jest œrodek zimy, a za oknem kilkunastostopniowy mróz, dla tegorocznych maturzystów rozpoczšł się bardzo goršcy okres. Powodem tego nie jest wcale zbliżajšcy się wielkimi krokami egzamin, ale szaleństwo studniówkowej nocy.
Jak się okazuje studniówkowy zawrót głowy trwa już od kilku miesięcy. Teraz przeżywamy tylko jego apogeum. Właściwie można pokusić się o stwierdzenie, że od września do stycznia maturzyści myślą raczej o balu, a nie o majowych zmaganiach. Chyba dopiero po studniówce zaczynają się poważne naukowe przygotowania.
Dla większości studniówka to pierwszy w życiu bal i zarazem ostatni z tego rodzaju. To trochę jak z własnym weselem, tylko że ranga wydarzenia jednak trochę inna. Można więc patrzeć przez palce na szaleństwa młodzieży, ale pewne granice jednak powinny być zachowane. Bądź co bądź jest to impreza szkolna, której pewne ramy trzeba nadać.
Oczywiście największe emocje udzielają się płci pięknej, ale to chyba zrozumiałe. Kilkanaście lat temu na studniówkach obowiązywał strój galowy – biel i czerń. Jeszcze niedawno na balach królowały proste suknie wieczorowe w ciemnych barwach. Dziś dozwolone jest właściwie wszystko. Może dlatego poszukiwania wymarzonej kreacji zaczynają się właściwie z początkiem roku. Trzeba się czymś wyróżnić. Zdecydowanie mniej problemu mają młodzi mężczyźni. Nowy garnitur posłuży zapewne także podczas matury, więc wybierane są kroje klasyczne i standardowe kolory. A więc pierwsze pozycje na długiej liście zakupów – garwolińskie maturzystki deklarują, że na sukienkę wydadzą od 200 do 500 złotych, ceny garniturów utrzymują się mniej więcej na tym samym poziomie. Kolejny wydatek to buty, za które trzeba zapłacić od 100 do 300 złotych. Trochę pieniędzy pochłoną także potrzebne dodatki. W przypadku dziewcząt – biżuteria, torebka. Chłopców czeka kupno koszuli i krawata. Budżet powoli nam się zmniejsza, a to jeszcze nie koniec. Normalnością stały się już wizyty u fryzjera i kosmetyczki. Garwolińskie salony nie narzekają teraz na brak klientów. „Dziewczyny zapisują się miesiąc, a nawet dwa miesiące wcześniej, ale zdarzają się i zapominalscy, którzy przychodzą w ostatniej chwili” – usłyszeliśmy w jednym z salonów fryzjerskich. Wieczorowe upięcie uszczupli nasz portfel o kilkadziesiąt złotych. W koszty trzeba wliczyć makijaż i zdobienie paznokci. W zimie cierpimy na brak słońca, ale aby stać się posiadaczem pięknej opalenizny, nie potrzeba skomplikowanych zabiegów. Jeszcze kilka lat temu klientami solarium były tylko kobiety, dziś mężczyźni odwiedzają je równie często. Tegoroczni maturzyście nie ukrywają, że przed tym ważnym wydarzeniem zaczerpną trochę „kąpieli słonecznych”. Wszystkie zabiegi poprawiające wygląd, choć młodość jest piękna sama w sobie, będą kosztowały od 150 do 200 złotych.
Zostają jeszcze wydatki tak naprawdę podstawowe, czyli koszt imprezy studniówkowej. Wszystko zależy od tego, gdzie organizowany jest bal i jak dużo uczniów będzie w nim uczestniczyło. Im większa szkoła, tym mniejsza cena. Średnio będzie to około 300 złotych od pary.
Podsumowując, rodzice maturzysty w styczniu będą musieli z domowego budżetu odłożyć około 1000 złotych na studniówkowe wydatki. Na odrobinę szaleństwa można sobie pozwolić ze względu na to, że to pierwszy dorosły bal, ale we wszystkim wskazany jest zdrowy rozsądek. Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem,
w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia,
jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji,
gdy uzna to za stosowne.
w LO bylo wam zle? no ekonomik bedzie mail zajefajnie w swojej sali gimnastycznej haha pozdro i jeszcze placa wiecej niz by placili za Mietne :D ŻAL.RU!!
zgadzam się, że nuda zawitała do portalu... a może jednak to wina naszych władz, że portalowi brak interesujšcych nas - mieszkańców miasta, tematów...
nieudana studniówka w garwolińskim LO ? (, #IP 9994f42578) Odpowiedz
Nieudana studniówka w garwolińskim LO.
Dlaczego?
Bo, nie było NiedŸwiedzia.
W zimie cierpimy na brak słońca, siedzimy przed komputerami a wam się NIE CHE aktualizować tej strony!!! piszecie jakieœ zapchajdziury o balach.
Może czas wyjœć w miasto?
Waszym zdaniem