Zwłoki znalezione w zgliszczach stodoły

W nocy z niedzieli na poniedziaĹ‚ek wybuchĹ‚ poĹĽar stodoĹ‚y w miejscowoÂści Ĺomnica (gm. Ĺ»elechĂłw). W zgliszczach stodoĹ‚y zostaĹ‚y znalezione zwĹ‚oki. DzieĹ„ po poĹĽarze mężczyzna mieszkajšcy obok zgĹ‚osiĹ‚ zaginiÄ™cie syna- 31-letniego Daniela P. Policja przypuszcza, ĹĽe to zwĹ‚oki Daniela zostaĹ‚y znalezione w zgliszczach.
- 24 stycznia po godzinie 18.00 mieszkający na sąsiedniej posesji mężczyzna zgłosił zaginięcie syna, z którym nie miał kontaktu od niedzieli. 31-letni Daniel P. miał być widziany ostatnio u sąsiada, u którego poprzedniej nocy spłonęła stodoła. Po godzinie 19.00 w spalonej stodole zostały odnalezione zwłoki. Najprawdopodobniej są to zwłoki zaginionego mężczyzny. Na miejscu są policjanci i strażacy, pracuje technik kryminalistyki wraz z policjantami z grupy dochodzeniowo-śledczej KPP w Garwolinie, czynności odbywają się pod nadzorem prokuratora – informuje Marek Kapusta, rzecznik prasowy KPP w Garwolinie.
Informacji o zdarzeniu udzielił też kapitan Tomasz Biernacki, oficer prasowy garwolińskiej PSP:
- 23 stycznia po godz. 3 do Stanowiska Kierowania PSP w Garwolinie wpłynęła informacja o pożarze stodoły w Łomnicy, gm. Żelechów. W chwili przybycia na miejsce zastępów straży cały budynek konstrukcji drewnianej był objęty pożarem. Działania straży polegały na odłączeniu zasilania elektrycznego i podaniu prądów wody, co doprowadziło do ugaszenia pożaru. Następnie przystąpiono do rozbiórki spalonej konstrukcji budynku
i przelewania pogorzeliska. Spaleniu uległ budynek oraz ciągnik i maszyny rolnicze znajdujące sie wewnątrz. W akcji trwającej ponad trzy godziny uczestniczyły dwa zastępy PSP i pięć zastępów OSP.
24 stycznia przed godz. 19 wspólnie z policją ponownie podjęto działania w miejscowości Łomnica, w celu przeszukania pogorzeliska, w związku z podejrzeniem, że mogą znajdować się tam zwłoki mieszkańca wsi, który zaginął w dniu pożaru. Podczas przeszukania odnaleziono spalone zwłoki ludzkie. Stodoła nie jest budynkiem przeznaczonym na stały pobyt ludzi, a w trakcie akcji gaśniczej, jak również po jej zakończeniu nie było żadnych informacji, przesłanek, że ktoś mógł tam przebywać. W związku z powyższym nie dokonano szczegółowego przeszukania pogorzeliska, tak jak ma to miejsce w przypadku pożarów budynków mieszkalnych, czy innych gdzie istnieje podejrzenie, że mógł w nich przebywać człowiek. W działaniach trwających ponad cztery godziny uczestniczył jeden zastęp PSP i dwa zastępy OSP.
Autor: Adrian Stoń
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
straż dała cziała
Dziwne ponoć poderzneli mu gardło a sš na wolnosci wontpie w to ze tak poprostu sie spalił jak pożar dopiekl mu do tylka to by uciekl.
Wielka tragedia mam nadzieje ze szybko wyjasnia okolicznosci smierci* pamietamy o Tobie Daniel [*]

Waszym zdaniem