Uszkodzony gazocišg w Miętnem

Wczoraj przed godzinš 17.00 w Miętnem doszło do uszkodzenia gazocišgu. W interwencji udział wzięło pogotowie gazowe, dwie jednostki PSP i jedna jednostka OSP.
- Przed godz. 17 do Stanowiska Kierowania PSP w Garwolinie wpłynęła informacja, że podczas prac ziemnych prowadzonych przy ul. Kwiatowej w Miętnem doszło do uszkodzenia gazociągu. Do działań zadysponowano dwa zastępy PSP i zastęp OSP Garwolin. Na miejscu zdarzenia znajdowali się pracownicy Pogotowia Gazowego, którzy prowadzili działania mające na celu zaciśnięcie rury i zamknięcie wypływu gazu. Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsce zdarzenia, wyznaczeniu strefy zagrożenia oraz podaniu prądu wody zakończonego kurtyną wodną, w celu ograniczenia przemieszczania się powstałej chmury gazu. Ponadto ewakuowano siedem osób personelu z budynku pobliskiej szkoły. Działania prowadzono do czasu uszczelnienia wypływu gazu. Czas interwencji wyniósł ponad dwie godziny - informuje kpt. omasz Biernacki, oficer prasowy garwolińskiej PSP.


Autor: Adrian Stoń
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
to nie w miętnym tylko w michałówce
Michałówka jest częœciš Miętnego :-)
Dla tych którzy nie wiedzš, gdzie jest ta awaria gazu podaję, że w pobliżu szkoły w Michałówce na rogu ul.Szkolnej i Kwiatowej w Miętnem i Michałówki, niedaleko wiaduktu drogi ekspresowej Lublin -Warszawa.
Awaria miała miejsce dokładnie w miejscu skrzyżowania ulicy Szkolnej i Kwiatowej. W czasie, jak doszło do tego uszkodzenia gaz wysokim i szerokim strumieniem z wielkim hałasem wydobywał się z rury.Kilka metrów dalej na Kwiatowej stali robotnicy i zaniepokojeni mieszkańcy pobliskich domów, samochody jeŸdziły w każda stronę, przechodzili ludzie, a w pobliskim domu z komina unosił się dym, który mógł zawierać iskry i wg mnie zapalić ten gaz. Ludziom z domów obok i ze szkoły kazali się ewakuować.Przeżyliœmy chwile grozy. Dopiero po kilku minutach pogotowie gazowe przyjechało i gaz przestał się wydobywać. Wtedy policja zatrzymała ruch,a straż zraszała to miejsce. Gazu do tej pory nie mamy. Kilka dni wczeœniej nie mieliœmy internetu, bo nam przy tych robotach uszkodzili. Czy ktoœ poniesie konsekwencje tego niefrasobliwego kopania? Chyba sš plany, gdzie ten gaz przebiega.
robi to taka firma, że szkoda mówić... internet zerwali gaz zerwali kierownika nie ma połowa ludzi na lewo zobaczcie jaki majš sprzęt i zabezpieczenie wykopów... pewnie jeszcze wiele rzeczy uszkodzš jak ludzie sie nie zbuntujš przed dziadostwem
Dokumentacji technicznej terenu często nie ma lub jest niekompletna. Kopiesz w miejscu, gdzie wg planów jest czysto, a tam nagle rura. Jak w takiej sytuacji znaleŸć winnego?

Waszym zdaniem