15 sierpnia w Garwolinie
- Historyczne zwycięstwo wojsk polskich pod wodzš Józefa Piłsudskiego w Bitwie Warszawskiej przełamało losy tej wojny i odwróciło od naszej Ojczyzny widmo utraty wolnoœci. Zanim jednak doszło do tego zwycięstwa potrzeba było wysiłku całego narodu – mówił w Garwolinie starosta Marek Chciałowski podczas dzisiejszych powiatowo - miejskich obchodów Œwięta Wojska Polskiego i Œwięta Czynu Chłopskiego w 95. rocznicę Cudu Nad Wisłš.
W uroczystościach wziął udział minister rolnictwa Marek Sawicki
Wspólne obchody odbyły się pod patronatem starosty garwolińskiego, burmistrza miasta Garwolina, wojskowego komendanta uzupełnień w Garwolinie i prezesa Zarządu Powiatowego Polskiego Stronnictwa Ludowego w Garwolinie.
Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kolegiacie pw. Przemienienia Pańskiego. Podczas kazania ksiądz Andrzej Lemieszek skupił się głównie na Święcie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, które także jest obchodzone 15 sierpnia. Podczas homilii ksiądz podkreślał, że Cud nad Wisłą nie byłby możliwy bez pomocy opatrzności Bożej, - Niejednokrotnie przeżywaliśmy jako naród gorycz upadku, porażki, niewoli. A jednak jest gdzieś w tym narodzie niezłomny duch, który sprawił, iż po 123 latach niewoli potrafiliśmy się zjednoczyć i w bardzo krótkim czasie po odzyskaniu niepodległości stworzyć armię tak silną, która potrafiła przeciwstawić się bolszewickiemu najeźdźcy. Na pewno nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc i wstawiennictwo tej, która w szczególny sposób wybrała sobie Polaków, Polskę - mówił ksiądz Lemieszek.
Po nabożeństwie uczestnicy uroczystości udali się pod pomnik ku czci Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie Orkiestra Dęta OSP Garwolin odegrała hymn państwowy. Zgromadzonych pod pomnikiem przywitał major Sławomir Kucharski.
Następnie głos zabrał Marek Chciałowski, przedstawiając rys historyczny wojny polsko-bolszewickiej. – Wojna z bolszewikami była realnym zagrożeniem dla świeżo odrodzonego państwa, niosła za sobą śmierć i zniszczenie, groziła utratą odzyskanej dwa lata wcześniej niepodległości. Historyczne zwycięstwo wojsk polskich pod wodzą Józefa Piłsudskiego w Bitwie Warszawskiej przełamało losy tej wojny i odwróciło od naszej Ojczyzny widmo utraty wolności. Zanim jednak doszło do tego zwycięstwa potrzeba było wysiłku całego narodu. Wincenty Witos, szef Rządu Obrony Narodowej do walki z nieprzyjacielem w odezwie z 30 lipca 1920 roku nawoływał: „Rząd wezwie naród do ofiar koniecznych dla ratowania i ocalenia ojczyzny i nie zadowoli się jedynie ofiarnością nielicznych jednostek. Od społeczeństwa zaś żąda męskiej karności, spokoju i posłuchu jako gwarancji bezpieczeństwa i warunku zwycięstwa. Na apel rządu odpowiedziało ponad 172 tysiące osób. Nie szczędzili majątku, trudu, własnego życia. Poszli ratować ojczyznę - mówił starosta.
Włodarz podkreślił znaczenie zaangażowania polskich chłopów w wojnę: - Wśród obrońców dużą część - ponad 70% stanowili chłopi, którzy pomimo żniw, pracy na roli, upałów i innych przeszkód poszli z potrzeby serca i miłości do Polski. Ci, którzy ze względu na okupację sowiecką nie mogli wstąpić do wojska, przystąpili do działań partyzanckich na tyłach wroga. Napadali na bolszewickie obozy, odbierali zrabowane rzeczy i konie. Osłabiali w ten sposób wroga i wspierali regularną armię polską.(...) Znane bitwy chłopskich oddziałów z najeźdźcą odbywały się nad Bugiem, niedaleko: pod Łosicami, Morawami i Skrzeszewem.
Starosta podziękował kombatantom, pocztom sztandarowym, klasom mundurowym z Żelechowa i z Sobolewa, harcerzom i Orkiestrze OSP Garwolin za patriotyczną postawę i uświetnianie uroczystości patriotycznych. Wyraził także swoje uznanie dla polskich żołnierzy, którzy poświęcają się dla Ojczyzny.
Następnie głos zabrał minister rolnictwa i odnowy wsi Marek Sawicki: - Odzyskana po 123 latach niewoli niepodległość została zagrożona wielką nawałnicą armii bolszewickiej. Wojna 1919 -1921 trwała długo i przyniosła ogromne zniszczenia w naszym regionie, w regionie Mazowsza. Mówi się o Bitwie Warszawskiej, ale tak naprawdę ta bitwa rozciągała się na przestrzeni ponad 400 km i miała różne fazy. Rozpoczęła się już 13 sierpnia dużym uderzeniem armii bolszewickiej i gdyby nie śmiały manewr wojsk z okolic Garwolina, Wieprza 15-16 sierpnia, to prawdopodobnie tego zwycięstwa wielkiego i Cudu nad Wisłą mogłoby nie być. I to stąd poszło to pierwsze wyzwalające uderzenie. Po wystąpieniu ministra uczczono minutą ciszy pamięć poległych i pomordowanych podczas I i II wojny światowej oraz żołnierzy poległych podczas misji pokojowych. Potem delegacje złożyły kwiaty.
Dalsza część uroczystości odbyła się w Domu Kultury przy ulicy Nadwodnej. Najważniejszym punktem akademii był występ Orkiestry Dętej pod batutą Zbigniewa Miętusa ze śpiewem Tadeusza Talarka. Orkiestra zaprezentowała najpiękniejsze polskie pieśni patriotyczne i wojskowe.
Zanim orkiestra wystąpiła, major Sławomir Kucharski pochwalił działalność muzyków w ciepłych słowach: - Orkiestra Dęta przy Ochotniczej Straży Pożarnej powstała w 1911 roku. Przez wszystkie lata istnienia i działalności, muzycy są piękną wizytówką naszej Ziemi Garwolińskiej. Orkiestranci podnoszą prestiż i nadają szczególny wymiar lokalnym uroczystościom, które na stałe wpisały się w kalendarz zespołu. Za ich obecność w życiu kulturalnym i społecznym, zaangażowanie, aktywność muzyczną i sukcesy, promowanie kultury powiatu na festiwalach orkiestr dętych w kraju i zagranicą w 2005 roku zostali wyróżnieni honorowym tytułem „Zasłużony dla Powiatu Garwolińskiego” w dziedzinie kultura i sztuka.
Autor: Adrian Stoń
Odwiedź nas na facebooku
Galeria 108
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
kapelmistrz nazywa się Zbigniew Miętus
rzeczywiœcie, jest się i czym szczycić minister sawicki-sprzedawczyk, po co go tu wpuœcili?

Waszym zdaniem