Włoski tenor wystšpi w Miętnem (wstęp wolny)

Z okazji Dnia Kobiet Powiatowe Centrum Kultury i Promocji w Miętnem zaprasza wszystkie Panie wraz z ich Panami na romantyczny wieczór koncertowy podczas którego, œwiatowej sławy utwory zaœpiewa Sergio Bettas. Koncert 6 marca o 19.00.
6 marca (piątek) godz. 19.00
Publiczność może liczyć na brawurowe wykonanie utworów z repertuaru Franka Sinatry i Andrea Bocelli min.: "Love in Portofino", " Besame mucho", "Quizas, quizas", "My way", "Fly me to the moon", "Strangers in the night"... i wielu innych ponadczasowych piosenek. Nie każdy wie, że Sergio Bettas – śpiewak operowy i instruktor warsztatów wokalnych, nauczyciel emisji głosu, niegdyś występujący na deskach Teatro Regio w Parmie oraz Teatru Wielkiego w Warszawie od ponad 10 lat mieszka w Polsce, a od niedawna w Garwolinie.
Po koncercie będzie można nabyć płytę z autografem wokalisty oraz zrobić pamiątkowe zdjęcie. Na wszystkie Panie czekać będzie niespodzianka. Wstęp wolny.
SERGIO BETTAS - tenor, urodził się w Ferrarze we Włoszech. Jest absolwentem Konserwatorium Sztuki Śpiewu w Ferrarze. Debiutował w 2006 roku rolą Manrika w "Trubadurze" Verdiego.

Autor: mat. pras.
Odwiedź nas na facebooku
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
A prosiłem, jak dziecko. Nie stawiaj Hela otwartych torebek z pieprzem i kakao na okapie wycišgu nad kuchenkš. Ja tam zapałki suszę. Teraz kicham, kaszle, pluje i ksztuszę się od 2godzin. Wszędzie odsyłali bo coronavirus. Znikšd pomocy. Ale ja was przechytrzę. Przecież byłem w Desancie. Wpadam na komendę aby zgłosić, że: - Jestem poszukiwanym ale nie groŸnym księgowym przestępcš. Zaksztusiłem się tym kakao i pieprzem. Wyznaczono 10mln euro za schwytanie mnie. Ale Żywego! Zarysowałem nowiutkie autko komendanta i parę innych prywatnych na tutejszym parkingu... No i teraz siedzę sam jak palec... podpierajšc od œrodka plecami drzwi wejœciowe w holu by nikt nie zawłaszczył porzuconego państwowego mienia i broni. I pluję kakaowš flegmš przeklinajšc, że ten jedyny raz w życiu zaniedbałem wrodzonš odpowiedzialnoœć obywatelskš. Marcowy chłód przez szybę cišgnie po plecach z dworu. D.... A BLADA!!! A w radiu mówili, że to się rzuca na płuca. Może by kto podskoczył samochodem i podał szklankę wody. Plus paczkę Marlboro? Leżš obok tych zapałek.
Się wijaœnienie należy. Wszyscy pojechali na patrole. No, nie żeby zaraz, w nie uzasadnionym poœpoiechu. W poczuciu obowišzku. Komendant zadzwonił do WKU. Się okazało w papierach. Coœtam, coœtam. Z powodu paranoicznie uczciwoœci nie zdarny do służby. Nawet przy wydawaniu gaci szwejom. Bo sztuka jest sztuka. (Kroll)

Waszym zdaniem