Kochamy to co robimy...
Lekka rozmowa z Dariuszem Kacprzakiem KACPREM z Proletaryatu
Pierwotnie planowany był poważny wywiad z członkami grupy. Niestety okoliczności i nader luźna atmosfera nie pozwoliła na tego typu konwersację. Chłopcy stworzyli wokół siebie rodzinny klimat, odrzucając wszelkie poważne tematy. Naszej reporterce udało się jednak porozmawiać z Kacprem, który zdradził nam kilka sekretów zespołu...
Jak oceniasz kondycję polskiej sceny rockowej?
KACPER: Jest lepiej, zaczyna coś się dziać. Ludzie zaczynają przychodzić na koncerty, generalnie jeszcze pięć lat temu było naprawdę bardzo słabo. Ciągle jest problem z mediami, niestety muzyka rockowa jest nadal muzyką niszową w tym kraju.
Jest jakaś płyta, która zrobiła na was szczególne wrażenie w ostatnich latach?
KACPER: Każdy z nas ma swoje typy. Ja słucham wszystkiego, każdej dobrej muzyki. Ale nie powaliło mnie nic na kolana w ostatnich latach. Myślę, że nie powtórzy się już geniusz NIRVANY, która zeszła jak anioł z nieba. Jest bardzo dużo dobrej muzyki, fajnych coverów, ale na podobnym, wyrównanym poziomie.
Czy granie po 25 latach nadal przynosi jednakową przyjemność?
KACPER: Kochamy to co robimy. Generalnie jest tak, że jeśli kochasz to co robisz, to nie przepracujesz nawet jednego dnia w swoim życiu. Właśnie taką zasadę wyznajemy. Gramy razem już tyle lat, że chyba trudno by nam się było odnaleźć w innej rzeczywistości.
Jak nazwać muzykę, którą gracie? Punkrock? Metal?
KACPER: Nie nigdy się nie szufladkowaliśmy. My gramy muzykę. Gramy to co czujemy w danym momencie, to co nam przychodzi do głowy, to co nam przychodzi na palce. Ktoś rzeczywiście kiedyś nas zaszufladkował jako punkrockowa kapela, potem metalowa. My tego nie lubimy. Szufladkowanie zespołu powoduje presję, nie może dalej się rozwijać, tylko myśleć, czy nie obrazimy kogoś, że zrobiliśmy taki czy inny utwór. Historia z punk-rockiem zaczęła się gdy zaśpiewaliśmy trzy utwory Sex Pistols. Po tym ktoś wrzucił nas do wora kapel punkowych.
Niedawno nagraliście kolejna płytę zatytułowaną „Prawda”. Trwają już prace nad nową, czy może daliście sobie na wstrzymanie?
KACPER: Nie ma mowy o odpoczynku. Natychmiast wydajemy nową płytę. Myślę, że na początku następnego roku wejdziemy do studia z nowym materiałem.
Życzę powodzenia przy pracy nad nową płytą, na którą wszyscy niecierpliwie czekamy.
Odwiedź nas na facebooku
