KurierGarwoliński.pl

czan maj 2022

Żartem w absurdy

Samiec alfa walczy do końca!

Dodano:

Świat to bezwzględna dżungla, w której nikt nie może być pewny dnia jutrzejszego - life is brutal. Przywódca stada jest w sytuacji jeszcze gorszej, bo nie może okazać nawet cienia słabości. Jeżeli to zrobi, rywale błyskawicznie wykorzystają sytuację i zorganizują zamach stanu – krwawy, czy bezkrwawy – to tylko kwestia przypadku. Dlatego wykażmy się zrozumieniem, ludzką solidarnością i utwórzmy grupę wsparcia dla burmistrza Łaskarzewa – nigdy nie potrzebował nas bardziej niż dziś!

Wszyscy grzmią na Waldemara L., za wtorkowe wyczyny na jednej z głównych ulic Łaskarzewa. Ale jakie to niemiłosierne, przecież każdemu zdarzają się w życiu potknięcia, wszyscy błądzimy, bo błądzić jest rzeczą ludzką. Miewamy lepsze i gorsze dni, raz na wozie a raz pod wozem, jednym słowem – życie. A więc zróbmy mały rachunek sumienia.

REKLAMA:

Czy naprawdę nikomu z Nas nie przydarzyły się takie sytuacje, jak wyrzucenie z gabinetu kopniakiem w d… natarczywego i ciekawskiego Ktosia? Czy nikomu nie zdarzyło się być oskarżonym o przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków? Czy nie zdarzyło się Nam podrzucić ściągi dzieciom podczas egzaminu – przecież to takie polskie? Czy naprawdę nikt z Nas nie zażenował grupki ludzi nietaktownym przemówieniem podczas otwarcia Czegoś Tam. Czy nie ma wśród Nas osoby, która by nie uderzyła w zaparkowane samochody, kierując pojazd z 1,10 mg alkoholu w wydychanym powietrzu? I wreszcie czy nikomu nie zdarzyło się obrazić funkcjonariuszy policji na służbie, a także „poszamotać” się z nimi troszeczkę i zastać zakutym w kajdanki (chodzi mi oczywiście o te policyjne?). Tak jak napisałam – samo życie.
 Dobrze że w tym wszystkim znaleźli się ludzie dobrej woli, którzy nie odwrócili się od burmistrza miasta i w dalszym ciągu bezinteresownie okazują mu swoje wsparcie. Każdemu trzeba dać drugą szansę, a jak druga nie starczy, to trzecią. Godne największej pochwały jest więc to, że mieszkańcy Łaskarzewa ponownie wybrali go na burmistrza. Natomiast fakt, że Rada Miasta i Gminy wspaniałomyślnie nie odebrała mandatu Waldemarowi L., nawet wtedy, gdy został skazany prawomocnym wyrokiem sądu jest już prawdziwym heroizmem! Jak będzie tym razem?
Waldemar L. jako samiec alfa nie odda swojej pozycji i stołka bez walki, a w walce o być albo nie być, wszystkie chwyty są dozwolone. Czy będzie zaprzeczał? Oczywiście, że tak, nie ma nic do stracenia! Prawda, w końcu „bełkotał”, chwiał się na nogach a badanie alkomatem wykazało zawartość w wydychanym powietrzu alkoholu, jednak alkomat ten mógł być uszkodzony, burmistrz mógł się wcześniej najeść Pawełków lub nawdychać oparów z płynu do spryskiwaczy – niewiadomych jest wiele. Poczekajmy, a tymczasem okażmy wsparcie, zrozumienie, na koniec chwyćmy się wszyscy za ręce i … życzmy zdrowia Waldemarowi L. – przyda mu się.
KW

Odwiedź nas na facebooku